Jak zachować się na drodze, kiedy jesteśmy uczestnikami lub świadkami wypadku lub kolizji? Często nie wiemy, czy powinniśmy wzywać policję, czy też można się bez niej obyć. Warto więc zapoznać się z przepisami regulującymi te sprawy
Szef średzkiej „drogówki” kom. Robert Łuczak przypomina przepisy i radzi, co zrobić, gdy już dojdzie do kraksy na drodze. Jeśli nie ma rannych, mamy do czynienia z kolizją drogową. Wówczas uczestnicy zdarzenia nie mają obowiązku wzywania policji. Obowiązek taki istnieje, gdy jeden z uczestników jest nietrzeźwy lub okoliczności wskazują, że zostało popełnione inne przestępstwo.
Z punktu widzenia pokrzywdzonego, często lepiej jest wezwać policję szczególnie wówczas, gdy okoliczności zdarzenia nie są do końca jasne lub winowajca nie przyznaje się do spowodowania kolizji. Wezwanie policji jest również wskazane, gdy któryś z uczestników jest cudzoziemcem.
Jeżeli nie ma ofiar, to uczestnicy zdarzenia mają obowiązek zapewnić bezpieczeństwo w miejscu stłuczki - należy więc niezwłocznie usunąć pojazdy z miejsca zdarzenia w taki sposób, aby nie tamowały ruchu i nie powodowały zagrożenia. Zasadnym byłoby wcześniej zaznaczyć na jezdni miejsce usytuowania samochodów (kół pojazdów) uczestniczących w zdarzeniu (np. kredą).
- Przede wszystkim nie traćmy zimnej krwi! Każdemu, nawet najlepszemu, kierowcy może przytrafić się drobna stłuczka lub wypadek drogowy - mówi komisarz R. Łuczak. Po sprowadzeniu pojazdów ze środka drogi (skrzyżowania) należy: poprosić pozostałych uczestników zdarzenia o ich dane personalne, dane właściciela pojazdu (nie zawsze jest nim kierowca), dane ubezpieczyciela (firma i numer polisy).
Dopiero później można przystąpić do negocjacji z drugim uczestnikiem. Jeżeli okoliczności zdarzenia są jasne i nikt ich nie kwestionuje, to można poprzestać na spisaniu tzw. oświadczenia. Oświadczenie powinno być spisane przez sprawcę, najlepiej w dwóch egzemplarzach i zawierać jak najwięcej informacji.
Obowiązkowo należy w nim zamieścić: dane pojazdów (numery rejestracyjne, dane właścicieli, firmy ubezpieczeniowe), dane kierujących, datę, miejsce, godzinę i okoliczności zdarzenia, skutki zdarzenia czyli uszkodzenia w pojazdach. Najlepiej jest korzystać z gotowych oświadczeń - gotowych druków (międzynarodowych), w które można się zaopatrzyć w swojej firmie ubezpieczeniowej.
Oficjalna nazwa jednostronicowego druku to „Wspólne Oświadczenie o Zdarzeniu Drogowym”. Opracowała go Polska Izba Ubezpieczeniowa, która zrzesza wszystkich ubezpieczycieli działających na terenie naszego kraju. W przypadku zakończenia czynności na miejscu zdarzenia, pozostaje już tylko zgłosić się do ubezpieczyciela.
- Pamiętajmy, że przepis art. 44 prawa o ruchu drogowym nakłada na każdego uczestnika wypadku obowiązek podania tych informacji na żądanie każdego innego uczestnika tego zdarzenia - informuje kom. Robert Łuczak.
Jeżeli mamy do czynienia z wypadkiem drogowym (w którym są ofiary), to całą procedurę należy rozpocząć od: udzielania pomocy poszkodowanym i wezwania na miejsce zdarzenia pogotowia i policji. W takiej sytuacji przemieszczenie pojazdów jest zabronione. Obowiązkowo należy właściwie oznakować miejsce zdarzenia trójkątami ostrzegawczymi oraz włączeniem świateł awaryjnych w pojazdach uczestniczących w zdarzeniu drogowym (o ile jest taka możliwość).
Jeszcze przed przyjazdem policji należy (w miarę możliwości) spisać dane świadków zdarzenia (najlepiej spisać numery rejestracyjne pojazdów, których kierujący mogli widzieć przebieg zdarzenia), a także należy poprosić o dane personalne świadków i telefon kontaktowy.