Przeciwko planom likwidacji szkoły w Brodowie protestują rodzice dzieci uczęszczających do tej placówki oraz nauczyciele. Uchwała w sprawie zamiaru likwidacji ma trafić pod obrady Rady Miejskiej w Środzie już w lutym
Przypomnijmy, że szkoła w Brodowie jest filią Szkoły Podstawowej w Starkówcu Piątkowskim. W tym roku szkolnym w oddziałach 1 - 6 w Brodowie uczy się 32 uczniów. Według szacunków Urzędu Miejskiego, w przyszłym roku szkolnym liczba ta spadnie poniżej 30. Obecnie w Brodowie jest w sumie nieco ponad 6 etatów (cztery etaty pełne, zaś w przypadku pięciu innych nauczycieli etaty cząstkowe). Koszty utrzymania szkoły w ciągu roku to ok. 400 tys. zł.
Gmina rozważa likwidację
- Gmina rozważa wygaszenie szkoły w Brodowie. Jednym z argumentów jest czynnik ekonomiczny. W Brodowie, w przeliczeniu na ucznia, nauka jest bardzo droga. Ale nie chodzi tylko o to - mówił „Średzkiej” przed tygodniem wiceburmistrz Ernest Iwańczuk, odpowiadający w Środzie za oświatę. Jego zdaniem, ta mała szkoła nie może zapewnić swoim uczniom odpowiednich warunków do lekcji wychowania fizycznego, ani kół zainteresowań, zajęć dodatkowych. Choć uczniowie tej szkoły osiągają lepsze wyniki niż uczniowie z macierzystej szkoły w Starkówcu Piątkowskim, to zdaniem wiceburmistrza, placówka w Brodowie nie spełnia standardów nowoczesnej szkoły.
Burmistrz proponuje likwidację filii w Brodowie. Cały obwód tej placówki zostałby włączony nie do Starkówca, ale do Szkoły Podstawowej nr 3 w Środzie. Nauczyciele otrzymaliby gwarancję pracy, przeszliby prawdopodobnie do Szkoły Podstawowej nr 3.
W ostatni poniedziałek wiceburmistrz E. Iwańczuk spotkał się z radnymi miejskimi. Zdał im relację z przeprowadzonych dotychczas spotkań i konsultacji. Radni jeszcze w tym tygodniu, w czwartek, spotkają się z nauczycielami szkoły w Brodowie. Natomiast na poniedziałek radni zaplanowali spotkanie w szkole w Brodowie z rodzicami dzieci.
Już w ubiegłym tygodniu Maria Lesińska, kierownik filii szkoły w Brodowie, wyrażała na łamach „Średzkiej” swój protest przeciwko likwidacji placówki: Zarówno mieszkańcy, jak i pracownicy szkoły są zdecydowanie przeciwni jej likwidacji. Brodowo to wieś z dużymi perspektywami, rozwojowa. Powstaje tutaj nowe osiedle mieszkaniowe, przybywa mieszkańców, będzie coraz więcej dzieci. Dlatego warto poczekać, dać tej placówce chociaż dwa - trzy lata, aby zobaczyć, czy nie będzie chciało tutaj się uczyć więcej dzieci.
- Czy wyobraża pan sobie, że dzieci 5-, 6-, 7-letnie będą musiały wstawać jeszcze wcześniej niż dotychczas, aby spędzić ileś czasu w autobusie dowożącym ich do szkoły w Środzie? Poza tym te dowozy także kosztują - podkreślała M. Lesińska w rozmowie ze „Średzką”. Kierownik szkoły zaznacza, że taka szkoła jak w Brodowie daje najmłodszym poczucie bezpieczeństwa. A w tym dla wielu to bardzo istotna wartość. M. Lesińska mówi także, że takie samo zdanie mają inni nauczyciele pracujący w Brodowie, ale także mieszkańcy.
Rodzice nie widzą sensu
w likwidacji
W tym tygodniu apel do burmistrza i radnych miejskich skierowała Rada Rodziców szkoły w Brodowie. „Jako mieszkańcy i rodzice dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej w Brodowie, stanowczo protestujemy przeciwko likwidacji tej placówki oświatowej! W naszej ocenie, argumenty burmistrza E. Iwańczuka przemawiające za zamknięciem szkoły, nie są wystarczająco przekonywujące, by nie rzec kolokwialnie, że są naciągane” - napisali.
Zdaniem Rady Rodziców, aspekt ekonomiczny nie jest kluczowy, albowiem oszczędności z tytułu likwidacji szkoły wcale nie będą duże. Bo i tak 90 procent kosztów utrzymania placówki stanowią wydatki na pensje nauczycieli. A nauczyciele zachowają pracę, tylko że w innej szkole.
„Z naszych informacji wynika, że oszczędności z tytuły zamknięcia tej placówki mają sięgać ok. 40 tys. złotych. Czy ta kwota jest warta tego, by utrudniać życie rodzicom i narażać na niebezpieczeństwo i niedogodności dzieci? Naszym zdaniem - nie! Zwłaszcza, że burmistrz wypłaca nagrody pracownikom Urzędu Miejskiego w wysokości 240 tys. zł (Co stanowi ponad połowę budżetu rocznego naszej szkoły.)” - piszą oburzeni rodzice.
Rodzice broniąc placówki w Brodowie przypominają, że uczniowie tej szkoły osiągają bardzo dobre wyniki, mają świadectwa z czerwonym paskiem, a potem świetnie radzą sobie w gimnazjum i szkołach średnich. Wielu dostaje się także na studia. Poza tym budynek szkoły jest zadbany, niedawno odmalowano sale lekcyjne z funduszu Rady Rodziców. Zainwestowano również w nowy plac zabaw, za co zapłacono z funduszu sołeckiego, a rada rodziców finansuje budowę boiska do siatkówki i koszykówki.
Rodzice podzielają zdanie kierownik filii Marii Lesińskiej, która już w ubiegłym tygodniu mówiła „Średzkiej”, że likwidacja byłaby pochopną decyzją. Kilka lat temu w podobny sposób zlikwidowano Szkołę Podstawową nr 1 w Środzie. Po zaledwie kilku latach okazało się, że dwie podstawówki są przepełnione, a nauka trwa do późnych godzin popołudniowych...
- Apelujemy do Włodarzy Miasta, aby nie oszczędzali na oświacie, ale racjonalnie gospodarowali środkami. Czy celowe jest w czasach kryzysu przeznaczenie dużych środków (370 tys.) na postawienie dwóch figurek i fontanny na Starym Rynku? Jako przykład niegospodarności władz podajemy budowę świetlicy wiejskiej z pomieszczeniami dla OSP na terenie Brodowa. Czy konieczne jest świąteczne oświetlenie miasta przez tak długi czas, skoro okres Bożego Narodzenia kończy się 6 stycznia? To tylko niektóre przykłady niegospodarności Miasta... - piszą rodzice.
W ostatnich dniach trwały konsultacje w sprawy przyszłości szkoły. Swoje stanowisko już niedługo przedstawi Związek Nauczycielstwa Polskiego. Decyzje, jeśli miałyby wejść w życie, radni muszą podjąć na sesji 23 lutego.
Szkoła w Brodowie: Rodzice bronią szkoły przed likwidacją
Komentarz tygodnia
Szkolny serial: TYDZIEŃ Serial o szkole w Brodowie trwa. I nie funduje go uczniom i rodzicom oraz nauczycielom kurator oświaty, ale burmistrz Środy Właśnie...





Dodaj swój komentarz: