Za tydzień rozstrzygnie się sprawa przyszłości szkoły w Brodowie. Jeśli wczoraj burmistrz nie osiągnął w tej sprawie kompromisu z mieszkańcami, od dzisiaj w tej miejscowości prawdopodobnie trwa protest
Jeśli komukolwiek wydawało się, że likwidacja najmniejszej szkoły w gminie Środa przebiegnie spokojnie i bezproblemowo, to mylił się.
Od ubiegłego tygodnia burmistrz nie chce jednak już likwidować szkoły. Chce ją przekazać spółce gminnej Środa XXI. To, że spółka w tej chwili nie ma w swoim statucie działalności edukacyjnej nie jest problemem, bo zmianę można wprowadzić bardzo szybko. Środa XXI staje się spółką „na całe zło”, spółką od wszystkiego.
Takie rozwiązanie oznaczałoby, być może, ratunek dla szkoły. Czy mieszkańcy przystaną na taką propozycję okaże się lada moment. Dzisiaj stoją pod murem, bo brak zgody na takie rozwiązanie może oznaczać w konsekwencji zupełną likwidację placówki. Burmistrz ma większość w radzie i raczej nie spodziewam się, aby radni „Zawsze dla Średzian” zagłosowali przeciwko pomysłom burmistrza. Języczkiem u wagi może być lewica i Platforma Obywatelska, choć także nie wszyscy radni „Ziemi Średzkiej” podjęli już decyzję, jak będą głosować.
Czy znaczenie będzie miał głos Związku Nauczycielstwa Polskiego? Trochę rozśmieszył mnie artykuł w bezpłatnym tygodniku, w którym autor, który pisze także do biuletynu samorządowego, pyta, czy ZNP zależy na oświacie w gminie, rodzicach i uczniach, czy też chodzi mu tylko o interes nauczycieli. Przecież to jest jasne - ZNP to związek zawodowy nauczycieli i jego zadaniem jest dbać o nauczycieli. Ciekawi mnie natomiast, czy lewica zgodzi się na likwidację przywilejów nauczycielskich w ramach Karty Nauczyciela.