Szanownego Pana Wojciecha Ziętkowskiego i Rady Miejskiej
Jako mieszkańcy i rodzice dzieci uczęszczających do Szkoły Podstawowej w Brodowie, stanowczo protestujemy przeciwko likwidacji tej placówki oświatowej! W naszej ocenie, argumenty burmistrza E. Iwańczuka przemawiające za zamknięciem szkoły, nie są wystarczająco przekonywujące, by nie rzec kolokwialnie, że są naciągane.
Aspekt ekonomiczny nie jest tu kluczowy, albowiem oszczędności z tytułu likwidacji szkoły wcale nie będą duże. Dzisiaj utrzymanie filii w Brodowie kosztuje ok. 400 tys. zł, z czego 90 procent stanowią wynagrodzenia nauczycieli. Jednak po wygaszeniu szkoły, koszty wynagrodzeń nie znikną, ponieważ nauczyciele mają zostać zatrudnieni w Szkole Podstawowej nr 3?
Z naszych informacji wynika, że oszczędności z tytułu zamknięcia tej placówki mają sięgać ok. 40 tys. złotych. Czy ta kwota jest warta tego, by utrudniać życie rodzicom i narażać na niebezpieczeństwo i niedogodności dzieci? Naszym zdaniem - nie! Zwłaszcza, że burmistrz wypłaca nagrody pracownikom Urzędu Miejskiego w wysokości 240 tys. zł? (Co stanowi ponad połowę budżetu rocznego naszej szkoły.)
Mamy poważne wątpliwości, czy zaoszczędzone na szkole pieniądze zrekompensują wydatki poniesione na zorganizowanie bezpiecznych dojazdów do innych placówek. Ceny paliwa rosną, amortyzacja autobusów kosztuje i to nie mniej niż przygotowanie bezpiecznych przystanków i przejść dla pieszych?
Nie rozumiemy, dlaczego nasze dzieci mają marnować swój czas na dojazdy? Czy nie lepiej, aby poświęciły go na odpoczynek, odrabianie lekcji lub rozwijanie swoich pasji? Czy któryś z naszych samorządowców przejechał się kiedyś takim autobusem? Czy wie, jak się stoi rano na przystanku w mrozie, śniegu lub deszczu? (A dotyczy to już dzieci od piątego roku życia.)
Wiceburmistrz Ernest Iwańczuk forsuje argument o tym, że szkoła w obecnej postaci nie może zapewnić uczniom odpowiednich warunków do nauki. Tymczasem, dzieci tej placówki osiągają bardzo dobre wyniki! Mają świadectwa z czerwonym paskiem, a potem świetnie radzą sobie w gimnazjum i szkołach średnich. Wielu dostaje się także na studia.
Budynek szkoły jest zadbany, niedawno odmalowano sale lekcyjne z funduszu Rady Rodziców. Zainwestowano też w nowy plac zabaw (fundusz sołecki), a Rada Rodziców finansuje budowę boiska do siatkówki i koszykówki.
Jesteśmy przekonani, że mała szkoła wcale nie musi zamykać dzieciom drogi rozwoju! Na co dzień, nasze pociechy regularnie biorą udział w konkursach oraz w zajęciach pozalekcyjnych. Uczęszczają m.in. na basen, rytmikę, lekcje tańca lub języków obcych oraz treningi taekwondo, czy zapasów.
Polecamy urzędnikom w tej kwestii opinię Rzecznika Praw Dziecka, który przekonuje, że likwidacja szkół tylko dlatego, że są małe, to poważny błąd. Podzielamy pogląd Marka Michalaka mówiący o tym, że placówki tego typu są zwykle bezpieczne i przyjazne dzieciom oraz rodzicom. Rzecznik przypomina również, że już wkrótce obowiązkiem szkolnym objęte zostaną sześciolatki, a już teraz dzieci pięcioletnie - obowiązkowemu rocznemu przygotowaniu przedszkolnemu i wskazuje, że praca z takimi dziećmi przynosi lepsze efekty, gdy klasy nie są zbyt liczne. Poza tym, w niewielkich klasach, problemy dzieci są szybciej wychwytywane i rozwiązywane. Właśnie dlatego nasze dzieci są szczęśliwe i nie boją się chodzić do szkoły.
Ponadto, Brodowo to wieś rozwojowa, powstaje nowe Osiedle Słoneczne (ponad 100 mieszkań) i zabudowują się indywidualne działki, więc wkrótce przybędzie rodziców zainteresowanych posłaniem swoich pociech do szkoły, która znajduje się w pobliżu ich domu. W ciągu najbliższych lat z pewnością nie stanie się tak, że szkoła nie będzie miała kogo kształcić, więc może warto wstrzymać się z decyzją o likwidacji?
Uważamy, że zamknięcie placówki w tej chwili byłoby pochopną decyzją. Kilka lat temu w podobny sposób zlikwidowano Szkołę Podstawową nr 1 w Środzie. Po zaledwie kilku latach okazało się, że dwie podstawówki są przepełnione, a nauka trwa do późnych godzin popołudniowych? Ze złych doświadczeń należy wyciągać wnioski, a nie je powielać! Dlatego prosimy o dogłębne przemyślenie sprawy i wsłuchanie się w głos nauczycieli i rodziców, którzy najlepiej wiedzą, co jest dla dzieci dobre, a co złe.
Naszym zdaniem, nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tego, by szkołę w Brodowie zamykać! Analizując przedstawiane nam argumenty, trudno nie nabrać wątpliwości, że być może w całej tej sprawie nie chodzi wcale o dobro naszych dzieci, ale o coś zupełnie innego? Może tak zadbany budynek, to łakomy kąsek dla inwestorów?
Apelujemy do Włodarzy Miasta, aby nie oszczędzali na oświacie, ale racjonalnie gospodarowali środkami.
Czy celowe jest w czasach kryzysu przeznaczenie dużych środków (370 tys.) na postawienie dwóch figurek i fontanny na Starym Rynku?
Jako przykład niegospodarności władz podajemy budowę świetlicy wiejskiej z pomieszczeniami dla OSP na terenie Brodowa. (Kto pokryje koszty przeprojektowania i przebudowania rozpoczętej już budowy???) Czy konieczne jest świąteczne oświetlenie miasta przez tak długi czas, skoro okres Bożego Narodzenia kończy się 6 stycznia? To tylko niektóre przykłady niegospodarności Miasta.
W ostatnim czasie w Brodowie powstała Farma Wiatrowa, która zapewnia Gminie duże dochody. Czy w związku z tym Gmina nie może część tych dochodów przeznaczyć na dofinansowanie naszej szkoły?????
JEŚLI CZEGOŚ NIE POTRAFISZ ZBUDOWAĆ NIE ROZWALAJ TEGO CO JEST!!!!!?
PS. Listy protestujących mieszkańców wsi: Brodowa, Marianowa Brodowskiego, Włostowa i Nietrzanowa zostały przekazane Wiceburmistrzowi E. Iwańczukowi w środę 25 stycznia 2012 r.
Z poważaniem
Rada Rodziców: Katarzyna Czajka, Agnieszka Śliwka,
Monika Spalik, Agnieszka Stępa, Lidia Ludwiczak,
Beata Hawrylinka, Alicja Graczyk, Halina Domańska
Z redakcyjnej poczty...: Apel do Burmistrza Miasta i Gminy Środa Wlkp.
Komentarz tygodnia
Szkolny serial: TYDZIEŃ Serial o szkole w Brodowie trwa. I nie funduje go uczniom i rodzicom oraz nauczycielom kurator oświaty, ale burmistrz Środy Właśnie...





Dodaj swój komentarz: