W niedzielne mroźne popołudnie Orkiestra Dęta OSP i dziewczyny z grup tanecznych bawiły publiczność, która jak zwykle szczelnie wypełniła halę w Zespole Szkół Rolniczych w Środzie
Dwunasty już koncert karnawałowy orkiestry zorganizowany został w roku szczególnym dla całego zespołu - w czerwcu orkiestra świętować będzie 15-lecie działalności. Niedzielny koncert rozpoczął się wejściem muzyków, ale nieco innym niż do tej pory. Instrumenty czekały przy krzesłach, a na salę muzycy wchodzili wywoływani przez kapelmistrza Macieja Madanowskiego poszczególnymi sekcjami i instrumentami. Na początku zabrzmiał „Polonez” Wojciecha Kilara. Orkiestra grała, a dziewczyny z najstarszej grupy tanecznej prowadzonej przez Patrycję Siódmiak tańczyły przyciągając wzrok publiczności nie tylko ciekawym układem choreograficznym, ale również strojem. Zresztą za każdym razem, gdy tancerki wybiegały na parkiet - i taniec, i stroje przyciągały wzrok publiki, która szczelnie wypełniła miejsca po obu stronach sali, oraz na krzesłach ustawionych na boisku, które na ten wieczór zamieniło się w salę balową. Wśród gości byli m.in. starosta Tomasz Pawlicki, burmistrz Wojciech Ziętkowski, dyrektor ZSR Bogusław Biernat, dyrektor Ośrodka Kultury Jolanta Sołtysiak, prezes Kurkowego Bractwa Strzeleckiego Rafał Eichler oraz proboszcz parafii Mączniki ksiądz Błażej Dojas.
Orkiestra zapraszała swoją wierną publiczność na muzyczną wyprawę po przebojach z różnych gatunków muzycznych i epok. Publiczność dobrze się bawiła słuchając (i oglądając popisy młodych tancerek), m.in. „Quantanamerę”, wiązankę największych przebojów zespołu Abba, Concerto d`amore z solówką na trąbce Michała Łowińskiego czy też wspaniałe hiszpańskie passo doble, był też wspólny taniec wszystkich grup do utworu „Marsz Europy”. Wyrazy uznania należą się sekcji rytmicznej, która brawurowo i mistrzowsko zagrała „Fascynującego perkusistę”. Tradycyjnie była też krótka część wokalna w wykonaniu Patrycji Siódmiak, która w tym roku zaśpiewała, mając za sobą ponad 40-osobową orkiestrę, piosenkę „Memory” z musicalu „Cats”.
Oprócz muzyki było też trochę słów. Poza prowadzącym koncert Andrzejem Lewandowskim - tradycyjnie już mówił Maciej Madanowski. Na początku koncertu witał aż ośmioro młodych adeptów orkiestrowego grania, którzy do tej muzycznej rodziny dołączyli niedawno. Wspólnie z orkiestrą cała ósemka zagrała jeden z najstarszych szlagierów, czyli „Most na rzece Kwai”. Ciepłe słowa podziękowań za pracę, urok i wdzięk usłyszały też dziewczyny z grup tanecznych - od najmłodszych, które niedawno rozpoczęły swoją przygodę z orkiestrą do tych najstarszych z kilkuletnim stażem. Grupy młodsze prowadzi Andżelika Michalak, a starsze P. Siódmiak. Słowa podziękowania usłyszały też ich mamy - Danuta Siódmiak i Anna Michalak. Później M. Madanowski dziękował członkom orkiestry za to, że niezmiennie od lat chce im się wspólnie pracować, poświęcać czas i grać, a zespół w ciągu tych 15 lat nie tylko się rozrósł z kilkunastu do blisko 50 osób, ale też na dobre wpisał w Środę i jej historię. Serdecznym uściskiem dłoni z prezesem Wojciechem Siódmiakiem kapelmistrz dziękował wszystkim muzykom. M. Madanowski dziękował też swojemu przyjacielowi Henrykowi Łukaszewskiemu, który od lat prowadzi zajęcia z sekcją instrumentów dętych drewnianych; publiczności, która od 12 lat przychodzi na koncerty, burmistrzowi za wsparcie zespołu i pomoc w jego rozwoju, J. Sołtysiak za to, że orkiestra może ćwiczyć w OK.
Tradycyjnie już orkiestra przygotowała dla najmłodszej części publiczności ogromną liczbę balonów, w czasie koncertu rozdawano też lizaki. Jednak największą niespodziankę mieli dla burmistrza, którego zaproszono do dyrygowania ostatniego koncertowego utworu „Marsza Radeckiego”.
Koncert karnawałowy: Orkiestrowe granie i śpiewanie
Komentarz tygodnia
Szkolny serial: TYDZIEŃ Serial o szkole w Brodowie trwa. I nie funduje go uczniom i rodzicom oraz nauczycielom kurator oświaty, ale burmistrz Środy Właśnie...





Dodaj swój komentarz: