Sport
Piłka nożna, IV liga
Koncertowo ze Spartą
W trzeciej kolejce o mistrzostwo IV ligi grupy północnej Polonia Środa na własnych obiektach podejmowała Spartę Szamotuły. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4:1.  
Poloniści rozpoczęli bardzo skoncentrowani i już od pierwszej minuty to oni nadawali ton wydarzeniom na murawie. Już w drugiej minucie Kamil Krajewski oddał strzał na bramkę Sparty, lecz jego uderzenie było zbyt lekkie, by zagrozić Arkadiuszowi Fabiańskiemu. Po kolejnych dwóch minutach Tomasz Rybarczyk uderzył z rzutu wolnego, ale piłka po odbiciu od słupka wyszła w pole gry.  
W piątej minucie po raz pierwszy goście zaatakowali, ale Adrian Szkudlarek zawczasu zażegnał niebezpieczeństwu. Akcja gości zmobilizowała polonistów do ataku, co szybko przyniosło efekt bramkowy. W ósmej minucie Fabiański obronił jeszcze strzał Łukasza Przybyłka z rzutu wolnego na rzut rożny. Z rogu płasko dośrodkował Rybarczyk, dwóch piłkarzy Polonii sprytnie przepuściło piłkę, a trzeci czyli Dawid Lisek uderzył silnie i Polonia objęła prowadzenie ku uciesze licznie zgromadzonej publiczności.
Po tej bramce nadal trwał napór polonistów. W 15. minucie w sytuacji sam na sam z Fabiańskim znalazł się Krajewski, który nie zdołał jednak pokonać bardzo zdolnego bramkarza ze słynnej szkółki piłkarskiej z Szamotuł. Cztery minuty później wyższość bramkarza Sparty musiał także uznać Marcin Michałowski.
W 21. minucie groźnie zaatakowali goście i o mały włos nie doszłoby do wyrównania, gdy po strzale jednego z piłkarzy Sparty piłka wylądowała na poprzeczce Polonii. Goście jeszcze dwukrotnie znaleźli się w polu karnym, ale dwukrotnie świetnie spisał się Adrian Szkudlarek.
Poloniści w 26. minucie odpowiedzieli najlepiej jak mogli, czyli golem. Na prawym skrzydle obrońcom Sparty uciekł Krajewski, po czym płasko dośrodkował w pole karne. Tam do piłki świetnie wystartował Krzysztof Błędkowski i z bliska wpakował ją do siatki.  
Prowadzenie 2:0 uśpiło nieco polonistów, gdyż cztery minuty później Sparta zdobyła bramkę kontaktową.  
Po zmianie stron przeważali goście i średzka obrona miała sporo pracy. Po 10 minutach znów poloniści zaczęli przeważać, ale na drodze średzkich napastników stał brat słynnego Łukasza Fabiańskiego, czyli Arkadiusz. Bramkarz Sparty w niesamowitym stylu obronił w 64. minucie strzał Krajewskiego, a kilka minut później uderzenie Łukasza Przybyłka.
W 73. minucie padła trzecia bramka dla Polonii. Piłkę z autu otrzymał Marcin Duchała, przyjął ją i wykorzystując swoją siłę fizyczną znalazł się przy linii końcowej boiska. Stamtąd silnie dośrodkował w pole karne, gdzie świetnie głową uderzył Piotr Maleszka i zdobył trzecią bramkę dla Środy.  
W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry sfaulowany na prawym skrzydle został Duchała. Do rzutu wolnego podszedł doświadczony Rybarczyk, który sprytnym strzałem w krótki róg ustalił wynik spotkania.  
Dzięki tej wygranej Polonia objęła prowadzenie w tabeli czwartej ligi. Jak na razie zespół ze Środy wygrał wszystkie swoje mecze, zdobył siedem bramek i stracił tylko jedną. Taką samą zdobycz punktową ma Lechia Kostrzyn.  

Polonia Środa ­ Sparta Szamotuły 4:1 (2:1)
Polonia: Szkudlarek, Rybarczyk, Maleszka, Ratajczak, Loba, Lisek, P. Przybyłek, Michałowski (55 Michalak), Ł. Przybyłek (71 Markiewicz), Błędkowski (79 Pluciński), Krajewski (65 Duchała)
Bramki dla Polonii: Dawid Lisek (9), Krzysztof Błędkowski(26), Piotr Maleszka(73) i Tomasz Rybarczyk (90)