Ostre strzelanie urządzili sobie piłkarze średzkiej Polonii w kolejnym meczu towarzyskim. W środę 8 lutego drużyna ze Środy nie dała żadnych szans czwartoligowym Błękitnym Owińska pokonując ich aż 8:0 (4:0)
Spotkanie było jednostronnym widowiskiem. Praktycznie przez cały mecz wyraźną przewagę posiadali średzianie, którzy udokumentowali ją ośmioma pięknymi golami, a znakomitym instynktem strzeleckim popisał się Krystian Pawlak zdobywając połowę z nich.
Średzianie objęli prowadzenie już w szóstej minucie spotkania. Piłkę dośrodkowaną z boku boiska przez Dominika Muchę głową do siatki skierował Pawlak. Po trzech minutach ponownie w roli asystującego był Mucha, który zagrał prostopadłą piłkę do Pawlaka, a ten spokojnie minął bramkarza i umieścił ją w bramce. W 18. minucie padła trzecia bramka zdobyta przez Pawlaka, który w czasie kwadransa gry ustrzelił klasycznego hat-tricka. Tym razem w roli asystującego zapisał się Samuel German.
Kilka minut później zdobyty został czwarty gol. Pawlak przejął futbolówkę z boku pola karnego, minął obrońcę, wbiegł w pole karne i spokojnie po dalszym słupku umieścił ją w siatce rywali. W 35. minucie groźnie zrobiło się pod bramką Polonii, ale w zamieszaniu, które zrobiło się w polu karnym lepiej odnaleźli się średzcy obrońcy i wybili piłkę.
W przerwie trener Jacek Nowaczyk dokonał ośmiu zmian. Druga połowa to jeszcze większa przewaga średzkiego zespołu. Już minutę po wznowieniu gry Michał Stańczyk znalazł się w sytuacji sam na sam, ale z ostrego kąta uderzył obok słupka. Po chwili ten sam piłkarz miał znów szansę na zdobycie gola, ale strzelił głową minimalnie niecelnie. W 53. minucie Stańczyk wystąpił w roli asystującego, podając piłkę do Marcina Duchały, który z 11 metrów zdobył piątego gola dla średzian.
Praktycznie cały czas Polonia oblegała bramkę Błękitnych. Swoje szanse mieli między innymi Błędkowski, Paweł Przybyłek i Stańczyk, ale na posterunku za każdym razem stał bramkarz z Owińsk. Dopiero piętnaście minut przed końcem padła kolejna bramka. Tomasz Bekas wykorzystał nieporozumienie bramkarza z obrońcą i pięknym lobem pokonał bezradnego golkipera. Sześćdziesiąt sekund później Michał Stańczyk znalazł się w sytuacji sam na sam i... uderzył obok słupka.
Nie był to jednak koniec popisu Polonii i po dwóch minutach było już 7:0. Piękne podanie od Duchały otrzymał Benjamin Barton, który uderzeniem przy bliższym słupku umieścił piłkę w siatce rywali.
Jeszcze sześć minut przed końcem spotkania Błędkowski dostał piłkę w polu karnym i po raz ósmy w tym dniu skapitulować musiał golkiper Błękitnych. Ostatecznie Polonia rozgromiła czwartoligowców 8:0.
Polonia Środa zagrała w składzie: Janicki (46. Pietrzak) - Matysiak (46. Siwek), Ratajczak (46. Okninski), Lisek, Falgier (46. Przybyłek P.), Bekas, Błaszak (46. Barton), Krajewski, Gehman (46. Błędkowski), Mucha (46. Stańczyk), Pawlak (46. Duchała).