W sobotę mimo siarczystego mrozu poloniści rozegrali kolejne spotkanie kontrolne przed rundą wiosenną. Tym razem rywalem była czwartoligowa Obra Kościan, a mecz rozegrano na poznańskiej Cytadeli
W Polonii z powodu choroby nie zagrali Dominik Mucha i Piotr Leporowski, a z kontuzją w dalszym ciągu zmaga się Łukasz Przybyłek. Po za tą trójką pozostali zawodnicy byli do dyspozycji trenera Jacka Nowaczyka. Czterdzieści pięć minut zagrał także Sławek Janicki, który zrezygnował z testów w Olimpii Elbląg (patrz poniżej) i zostaje w Środzie.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gracze z Kościana, którzy w pierwszych fragmentach meczu nie przestraszyli się bardziej renomowanego rywala i starali się groźnie atakować. Już w 7. minucie, po rzucie rożnym, zawodnicy Obry wykorzystali złe wybicie piłki przez obrońców z pola karnego i objęli prowadzenie. Przy tym strzale bez szans był bramkarz Polonii, gdyż zawodnik Obry oddał strzał z około 8 metrów, a na dodatek piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z zawodników zmieniając w ostatniej fazie kierunek lotu.
Strata bramki podziałała mobilizująco na średzian. Już dziesięć minut później doskonałą okazję do wyrównania miał Kamil Krajewski, ale jego strzał z kilku metrów intuicyjnie obronił bramkarz rywali. W 20. minucie spotkania sędzia podyktował rzut wolny dla średzian z boku boiska z około 20 metrów. Szybko rozegrana piłka przez Tomasza Bekasa dotarła do Marcina Duchały, który bez problemu umieścił ją w siatce rywali.
Gra Obry ograniczała się do obrony i wyprowadzania nielicznych kontrataków. W 23. minucie po szybkiej akcji całego zespołu przed szansą na zdobycie bramki stanął Krystian Pawlak. ale jego strzał obronił bramkarz z Kościana. Między 25. a 27. minutą poloniści czterokrotnie wykonywali rzuty rożne, ale za każdym razem górą byli obrońcy naszych rywali, którzy wybijali piłkę z własnego pola karnego. W 28. minucie po jednej z nielicznych kontr w sytuacji sam na sam z bramkarzem Damianem Matelą stanął jeden z napastników Obry, ale w tej sytuacji szybszy był bramkarz uprzedzając nadbiegającego zawodnika i wybijając piłkę. Na dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy piękny strzał na bramkę oddał Duchała, ale jego uderzenie na rzut rożny wybił bramkarz Obry.
W przerwie spotkania doszło do kilku zmian w Polonii. Zaraz na początku gry w dobrej sytuacji znalazł się Paweł Przybyłek, ale jego strzał poszybował daleko od bramki rywali. W 52. minucie swe umiejętności musiał pokazać Sławomir Janicki broniąc groźny strzał z rzutu wolnego z boku boiska. W 58. minucie duet trenerski Nowaczyk - Bekas zdecydował się na zmianę taktyki. Boisko opuścił Maciej Gendek, w jego miejsce wszedł Kamil Krajewski, a Polonia zaczęła grać trzema obrońcami. Już dwie minuty później przyniosło to efekt w postaci bramki. Z boku boiska piłkę dośrodkował Duchała. Ta spadła na piąty metr, gdzie dopadł do niej Krzysztof Błędkowski i nie dał szans bramkarzowi Obry.
W 64. minucie zakotłowało się w polu karnym Obry, ale żadnemu ze średzkich zawodników nie udało się skierować piłki do bramki. W 67. i 69. minucie bramkarza Obry próbował pokonać Michał Stańczyk, ale dwukrotnie jego strzały były niecelne. Minutę później w słupek trafił Krzysztof Błędkowski. Polonia cały czas dyktowała warunki gry na boisku. W 76. minucie Stańczyk przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Obry i wynik w dalszym ciągu pozostał bez zmian. Na dziesięć minut przed końcem spotkania z rzutu wolnego z około 16 metrów bramkarza rywali próbował pokonać Łukasz Ratajczak, ale jego strzał trafił w mur.
W 87. minucie szarżującego w polu karnym Błędowskiego nieprzepisowo powstrzymali obrońcy Obry i sędzia bez wahania podyktował rzut karny. Wykonał go Marcin Siwek, ale jego strzał trafił w słupek. Do końca spotkania wynik już nie uległ zmianie i poloniści pokonali czwartą drużynę czwartej ligi 2:1.
Polonia zagrała w następującym składzie: Matela (46. Janicki) - Matysiak (46. Siwek), Gendek (58. Krajewski), Okninski (46. Ratajczak), Falgier (46. Lisek), Bekas (46. P. Przybyłek), Loba, Krajewski (46. Błaszak), Stańczyk, Duchała, Pawlak (46. Błędkowski).
Na wczoraj Polonia miała zaplanowany mecz sparingowy z liderem IV ligi Lubońskim FC Luboń. Spotkanie rozegrane zostało na Śródce w Poznaniu.