Petycja wpłynęła do biura rady miejskiej 25 września. Autor domagał się w niej przyjęcia uchwały kierunkowej, zobowiązującej samorząd do "użycia wszelkich prawnych metod, aby nie dopuścić do utworzenia na terenie miasta jakichkolwiek ośrodków dla imigrantów". W uzasadnieniu powoływano się na rzekome "rosnące zagrożenie ze strony masowej, niekontrolowanej, nielegalnej imigracji" oraz przykłady krajów takich jak Niemcy, Francja czy Szwecja.
Podczas czwartkowego głosowania radni zdecydowali o odrzuceniu petycji jako bezzasadnej. Za odrzuceniem głosowało 10 radnych: Anna Blaszak, Grzegorz Budasz, Anna Kicińska, Aneta Kłopot-Wartecka, Łukasz Korcz, Ireneusz Kubiaczyk, Arkadiusz Mroczyk, Krzysztof Niemczał, Marek Wieland oraz przewodniczący rady Adam Wójkiewicz. Przeciwko odrzuceniu petycji (czyli za jej poparciem) było 6 radnych: Mateusz Czaplicki, Bogusława Deiksler, Róża Frąckowiak, Agnieszka Ożga, Sylwester Stachowiak i Wojciech Ziętkowski. Czterech radnych wstrzymało się od głosu: Artur Forycki, Jacek Januszkiewicz, Maciej Norkiewicz i Daniel Rydian. Jedna radna była nieobecna.
Do sprawy w mediach społecznościowych odniosło się środowisko Patriotyczna Środa NŚ. We wpisie skrytykowano 10 radnych głosujących za odrzuceniem petycji, zarzucając im, że "stawiają dobro nielegalnych imigrantów ponad nasze bezpieczeństwo" i zaapelowano o zapamiętanie ich nazwisk przy kolejnych wyborach.
Należy jednak podkreślić, że jak już informowaliśmy, temat lokalizacji jakiegokolwiek ośrodka dla imigrantów w Środzie nigdy nie był poruszany przez władze samorządowe. Cała sprawa wydaje się być próbą wywołania burzy w szklance wody i budowania kapitału politycznego na strachu przed nieistniejącym problemem.
(kóz)
