Skąd bierze się ta fala przemocy wobec osób, które na co dzień niosą pomoc innym? Przyczyn jest kilka. Frustracja pacjentów wynikająca z niewydolności systemu ochrony zdrowia, przeciążenie pracowników medycznych, rosnące oczekiwania społeczne, które często nie znajdują pokrycia w rzeczywistości – wszystko to tworzy mieszankę wybuchową. Jednak absolutnie nic nie usprawiedliwia agresji fizycznej czy psychicznej wobec ludzi, którzy niosą pomoc, często kosztem własnego zdrowia czy życia rodzinnego.
Co możemy zrobić, aby powstrzymać ten niepokojący trend? Po pierwsze, potrzebujemy zdecydowanych zmian prawnych, które będą jasno definiować agresję wobec personelu medycznego i nauczycieli jako atak na funkcjonariusza publicznego, ścigany z urzędu i surowo karany. Po drugie, należy wprowadzić skuteczny monitoring oraz inne środki ochrony w placówkach medycznych i edukacyjnych, aby pracownicy czuli się bezpiecznie. Po trzecie, konieczna jest szeroka kampania edukacyjna, pokazująca wartość pracy ludzi służących społeczeństwu, budująca kulturę szacunku i empatii.
Pamiętajmy, że lekarze, pielęgniarki czy nauczyciele zasługują nie tylko na nasze wsparcie, ale przede wszystkim na szacunek i bezpieczeństwo. Jeśli nie zaczniemy skutecznie działać teraz, takich tragicznych zdarzeń może przybywać. W interesie nas wszystkich jest zadbanie, by agresja nigdy nie stała się społeczną normą.
A tak, niestety, coraz częściej to wygląda. I to w wielu miejscach, nie tylko w szpitalach, szkołach. Gen agresji wydaje się coraz bardziej powszechny. Dlaczego tak się dzieje i jak temu przeciwdziałać? Może nasi czytelnicy będą mieli na to ciekawe pomysły?
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl
