Proponowana przez burmistrza Karta Mieszkańca może być postrzegana jako kolejny niepotrzebny biurokratyczny wymysł. Ale inaczej na nią spojrzymy, jeśli zdamy sobie sprawę, że podatki nie wszystkich mieszkańców miasta i gminy idą na utrzymanie naszych dóbr wspólnych - średzkiej komunikacji publicznej, oświaty, dróg, chodników, czy szeroko pojętej kultury. Tylko ci, którzy są tutaj zameldowani, czy też wskazują średzki urząd skarbowy przy rozliczeniach, tak naprawdę przekazują część należnych państwu podatków właśnie do swojej gminy 
Wydatki na nasze dobra wspólne są finansowane z budżetu gminy, na który składają się podatki i inne daniny. Z jednej strony są to podatki lokalne, czyli na przykład podatek od nieruchomości. Z drugiej - jest to udział w podatkach związanych z naszą pracą i działalnością gospodarczą. Jeśli ktoś mieszka w Środzie, ale jest zameldowany w Poznaniu i wskazany w deklaracji podatkowej urząd skarbowy mieści się w tym mieście, to właśnie miasto Poznań otrzymuje z budżetu państwa środki wynikające z płaconych podatków. A przecież każdemu mieszkańcowi powinno zależeć, aby podatki trafiały do gmin, w których tak naprawdę mieszkają. 
Z tych podatków powstają potem place zabaw, chodniki, ścieżki rowerowe, drogi. Ale też jest utrzymywana kultura i oświata, bo przecież subwencja oświatowa wystarcza tylko na część potrzeb. Podatki to oświetlone ulice i komunikacja. Dzisiaj zastanawiamy się, czy skoro tzw. bezpłatna komunikacja miejska jest finansowana w całości z budżetu miasta, to czy bez opłaty powinni mieć do niej dostęp ci, którzy podatków w gminie nie płacą. 
Nie chodzi tutaj przecież o piętnowanie kogoś, ale elementarną sprawiedliwość. Jeśli ktoś nie chce się meldować w mieście, czy też gminie, to dlaczego ma korzystać z pewnych dóbr za darmo? Oczywiście należy także rozważyć kwestię obywateli innych krajów, którzy także często nie są meldowani, a korzystają z darmowych przejazdów. 
Karta Mieszkańca może być ciekawym narzędziem do zachęcania do meldowania się w miejscu zamieszkania. Wszystkim powinno nam zależeć, aby to co i tak oddajemy państwu, w przysługującej samorządom wysokości wracało do gmin, w których mieszkamy. To bez wątpienia element lokalnego patriotyzmu, ale też po prostu dbania o swoje dobro i swoją najbliższą okolicę.
Karta może służyć także jako promocja dla ciekawych wydarzeń kulturalnych, oświatowych, dawać różnego rodzaju korzyści. Nie chodzi o rozdawnictwo pieniędzy, ale przypominanie, że będąc mieszkańcem miasta i gminy, który wymaga pewnych standardów, musimy wymagać od siebie tak elementarnych zachowań, jak zameldowanie się w miejscu zamieszkania. 
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl