Z Waldemarem Owczarzakiem, dyrektorem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Środzie, o przygotowaniach miasta do sezonu rozmawia Zbigniew Król 

Zbigniew Król – Średzianie są już stęsknieni za długimi spacerami po mieście i parkach. Czy mogą liczyć, że miasto jest już przygotowane na spacerowiczów?
Waldemar Owczarzak – Tak myślę. W ostatnich dniach pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej wykonywali szereg zadań, które zawsze są związane z sezonem wiosenno – letnim. Skupiliśmy się na kilku najważniejszych miejscach. Na Starym Rynku wybudowaliśmy dwa przechwyty wody, aby przy fontannie tryskającej wodą z podłoża rynku, nie mieć tak dużych strat wody jak w latach poprzednich. Szacujemy, że mogliśmy tracić nawet po około 100 m sześc. wody w sezonie. 
Przypomnę, że fontanna na Starym Rynku ma pod powierzchnią rynku ogromny zbiornik z wodą. Powinna ona wystarczać do zamkniętego obiegu, ale w rzeczywistości tak nigdy nie będzie. W tym przypadku chodzi o minimalizowanie strat. 
Mieliśmy z fontanną małe problemy techniczne, ale udało się je już zażegnać. Fontanna będzie wyłączana na noc, aby nie przeszkadzać mieszkańcom domów przy rynku w ciszy nocnej. 

To nie wszystko, co działo się w ostatnim czasie na Starym Rynku.
To prawda. Wykonaliśmy także nasadzenia róż, w kolorach białych i czerwonych. Na rynku ma być pięknie i patriotycznie. Uruchomiliśmy także system nawadniania, więc nie będzie potrzeby, aby podlewać róże.

Czy meleks będzie w takim razie mniej potrzebny?
Pracy na starówce jest mnóstwo, więc meleks jak najbardziej będzie potrzebny. Mało tego, skierujemy tutaj nowego meleksa, którego właśnie zakupiliśmy, a obecnie używany już pracuje nad Jeziorem Średzkim.
Nowy meleks jest z nieco wyższej półki niż kupiony w ubiegłym roku. Kosztował 70 tys. zł, ale z budżetu gminy nie było trzeba korzystać wcale. Wszystko dzięki dofinansowaniu, jakie otrzymaliśmy w związku za zatrudnieniem dwóch repatriantów.
W centrum miasta uruchomiliśmy także tężnię. Konieczny był przegląd dysz, pomp, wszystko ruszyło bez zastrzeżeń. Została zakupiona solanka. Wykonaliśmy przy tężni nieco prac remontowych, konieczne było uzupełnienie elementów drewnianych z modrzewia. Tężnia jest monitorowana przez dwie kamery. Natomiast użytkownikom zalecamy przeczytanie regulaminu, aby urządzenie rzeczywiście służyło dla zdrowia.

Widać, że park przy ul. Kegla także się zmienia. Kiedy pojawi się zegar słoneczny?
Lada moment. W najbliższych dniach zamontujemy elementy stałe, a potem czekać już będziemy na specjalistyczną firmę, która dostarczy i zamontuje tarczę. Wysiana tam została również trawa, która powinna się zazielenić w ciągu kilkunastu dni. 
Działają już nasze wszystkie fontanny, parki są przygotowane do spacerów. Ostatnie prace wykonujemy w parku Łabędzie. Ruszył już także kort tenisowy. 
Czekamy także na nowy zestaw zabawowy nad jeziorem. Duży plac zabaw przeszedł przegląd techniczny, zakonserwowaliśmy także główny pomoc, a także została wybudowana część nowego murku oddzielającego część zieloną od piaszczystej plaży. Było to konieczne, bo drewniane elementy przegniły. W kolejnych latach będziemy kontynuować te prace.