Drożyzna jest faktem i nic nie da zaklinanie rzeczywistości poprzez dosypywanie pieniędzy niektórym grupom Polaków. Inflacja, która dochodzi do 15 procent, a jak mówi część ekspertów, może sięgnąć nawet 20 procent, pokazuje, w jak zawrotnym tempie do przeszłości odchodzi bezpieczny i stabilny świat, w jakim żyliśmy od kilkunastu lat
Utrata wartości złotówki, wzrastające ceny żywności, szalejące ceny surowców i usług – to wszystko musi odbijać się na nastrojach Polaków. Jadąc na stację benzynową widzimy dokładnie, jak do baku, za tę samą kwotę co zawsze, wpływa coraz mniej paliwa. Nie dziwi więc, że coraz więcej średzian stara się szukać możliwości zaoszczędzenia pieniędzy poprzez rzadsze używanie swojego auta.
Protesty, jakie w ostatnim czasie pojawiły się na stacjach paliw Orlen, mają wymiar symboliczny. Nie pamiętam, czy w Polsce były już takie akcje, ale jeśli tak, to bardzo dawno. Można zaryzykować twierdzenie, że od ceny paliw wszystko się zaczyna. W dzisiejszym wydaniu „Średzkiej” piszemy o tym problemie obszernie i pokazujemy, jak szaleńczo wzrastała cena paliwa na naszych stacjach.
Teza, że za całą inflację odpowiada wojna na Ukrainie, konieczne sankcje wprowadzane na Rosję i wynikające z tego konsekwencje, jest z gruntu rzeczy fałszywa i służy jedynie odsuwaniu odpowiedzialności za polityczne decyzje, które miały miejsce wcześniej i których celem było zjednanie sobie wyborców. Teraz także padają obietnice dorzucania do portfeli kolejnych setek złotych. Oczywiście nie wszystkim, tylko pewnym grupom. Wiem, że kiedy emeryt słyszy o czternastej emeryturze, cieszy się, bo każda złotówka jest ważna. Ale czy ta „trzynastka” i „czternastka” zrekompensują im wzrastające koszty utrzymania? Jestem przekonany, że nie.
Wielu ekonomistów w ogóle obawia się tego gigantycznego dosypywania pieniędzy na 700+ i inne świadczenia, widząc w tym kolejny powód rosnącej inflacji. Wszyscy chcemy oczywiście tych dodatkowych pieniędzy, ale w sytuacji, w której nie są to pieniądze wypracowane, a wydrukowane, konsekwencje mogą być odwrotne do oczekiwanych. 
W dzisiejszym wydaniu „Średzkiej” piszemy też o temacie korepetycji, które są dzisiaj naturalnym wsparciem dla działalności szkoły, wracamy do tematu nieudanej próby organizacji koncertu disco polo w Zaniemyślu, czy też piszemy o toaletowym problemie na dworcu PKP w Środzie.
Jakość toalety w miejscach publicznych, a takim miejscem jest bez wątpienia dworzec kolejowy, zawsze świadczy o tym, w jakim momencie cywilizacyjnym jesteśmy. Bo odpowiedź na pytanie, czy w razie konieczności możemy skorzystać z czystej toalety, czy też pójść w przysłowiowe krzaki, jest niezwykle istotna. 
Zbigniew Król
zbigniew.krol@gazetasredzka.pl