Rozmowy w sprawie wsparcia szpitala tymczasowego w Poznaniu rozpoczęły się już w piątek. Decyzja zapadła na początku tygodnia, a już od wczoraj, od godziny 10:00, Szpital Średzki nadzoruje jeden z oddziałów covidowych na terenie MTP. Oddział liczy 24 łóżka. To jeden z czterech modułów, w drugiej otwieranej na cele szpitalne hali.

Ostatnie dni przynoszą bardzo duży wzrost zachorowań na COVID-19. Błyskawicznie zapełniają się miejsca na oddziałach i w szpitalach covidowych. Szpital Średzki zaledwie dwa tygodnie temu, 1 marca został "odmrożony" i przywrócony do wcześniejszej działalności. Do pracy wróciły wszystkie oddziały, wróciły też porody rodzinne. Sale operacyjne pracują na pełnych obrotach, aby nadrobić zaległości w stosunku do najbardziej potrzebujących pacjentów.

W ostatnim czasie liczba zakażeń lawinowo wzrasta. Także szpitale szybko wypełniają się ciężej chorymi. Pojawiło się znów zagrożenie, że szpital w Środzie będzie potrzebny dla pacjentów z COVID-19. To oznaczałoby, że w kilka dni znów należałoby przystosować lecznicę do nowych zadań. Na razie tak się jednak nie stanie.

Od 1 lutego działa szpital tymczasowy na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Obecnie jest tam niespełna 100 łóżek, ale otwierana jest kolejna hala z następnymi czterema oddziałami. Szpitalem zarządza Szpital Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Od wczoraj podwykonawcą zadania na jednym z oddziałów jesz Szpital Średzki.

- Nasza praca jako szpitala covidowego została wysoko oceniona. Teraz zaczynamy współpracę ze Szpitalem Przemienienia Pańskiego w Poznaniu. Jest to możliwe dzięki zaangażowaniu naszego personelu, który jednej strony musi wykonać wszystkie zadania w Środzie, z drugiej, jako dodatkową pracę, będzie wykonywał zadania w szpitalu tymczasowym - mówi prezes Szpitala Średzkiego Paweł Dopierała.

W szpitalu tymczasowym od samego początku już pracują pielęgniarki ze Środy. Teraz na „naszym" oddziale covidowym będzie pracowało także 16 lekarzy związanych ze Szpitalem Średzkim. W ciągu miesiąca przepracują tam ponad 1 tys. godzin.

Szpital Średzki jest na razie jedynym szpitalem, który zdecydował się na taką współpracę ze Szpitalem Przemienienia Pańskiego w Poznaniu. - Jest taka potrzeba, aby wesprzeć walkę z koronawirusem. Z drugiej strony takie rozwiązanie sprawia, że możemy w Środzie wykonywać swoje zadania zgodnie z planem i być otwarci na naszych mieszkańców - mówi prezes Dopierała.

Na razie nie wiadomo, jak długo personel medyczny ze Środy będzie wspomagać szpital tymczasowy na MTP w Poznaniu. Fale zachorowań przychodzą regularnie i na pewno będą kolejne. Wąskim gardłem systemu nie są nawet obecnie łóżka w szpitalach, ale zbyt mała liczba personelu.

(kóz)