Józef Odalanowski fotografował średzian w chwilach ważnych, przełomowych, ale też codziennych. Uchwycił tysiące zdarzeń, spotkań, jubileuszy i wydarzeń, które dziś stanowią cenny materiał historyczny. Wśród starszych mieszkańców Środy trudno znaleźć kogoś, kto choć raz nie został sfotografowany przez Józefa Odalanowskiego lub nie widział go z aparatem podczas wydarzeń miejskich.
Nie wiadomo jeszcze, w jakim zakresie zasoby zostały zachowane. Część negatywów jest szczegółowo opisana i datowana, zwłaszcza materiały z czasów wydawania „Kuriera Średzkiego”, czyli dwutygodnika dokumentującego życie Środy. To m.in. relacje z sejmików, dożynek, wydarzeń kościelnych i wiejskich uroczystości. Ogrom zbioru obejmuje ponad pół wieku życia mieszkańców miasta. Józef Odalanowski fotografował ludzi, ich emocje, codzienność, relacje społeczne.
Materiały od autora odbiera systematycznie Bartłomiej Król, prezes Średzkiego Towarzystwa Fotograficznego i koordynator PAF. - Materiały odbieramy od pana Józefa stopniowo. Na początku były to najświeższe zdjęcia, czyli już z ery aparatów cyfrowych. Blisko 50 płyt pełnych zdjęć. Trzy pełne kartony odbitek. Ostatnio otrzymaliśmy 8 kartonów samych negatywów, które znajdowały się w ciemni pana Józefa. W kartonach znajduje się kilka tysięcy negatywów, a to nie koniec. Pan Józef żartuje, że materiały czy to papierowe czy negatywowe ma upchane wszędzie. Jak otworzy szafkę znajdzie pudełko ze slajdami. Kartony znajdują się także pod łóżkiem w domu – mówi Bartłomiej Król.
To właśnie Powiatowe Archiwum Fotograficzne odpowiada za fizyczne przejęcie materiałów, ich segregację, opisywanie oraz digitalizację. Zasób jest ogromny, a prace podzielone zostały na etapy archiwalne. Priorytetem jest zabezpieczenie materiału i opisanie go tak, aby osoby zainteresowane w przyszłości mogły korzystać z zasobów w sposób uporządkowany i czytelny.
- Cały czas mam wsparcie Moniki Pogorzelec, ale zdajemy sobie sprawę, że to walka z czasem, gdyż skanowanie to tylko jedna część zadania. Później przychodzi czas na katalogowanie fotografii. Trzeba rozpoznać miejsca, osoby. W tym pomaga nam grupa utworzona przez starostę Ernesta Iwanczuka, która spotyka się co tydzień i stara się opisać fotografie, które od nas dostają. Potem następuje mozolne wpisywanie danych do systemu, aby całość można było pokazać na portalu zbiory społeczne. Pamiętajmy, że jednocześnie pracujemy nad archiwum Zygmunta Jagielskiego, którego zdjęcia obejmują okres do II wojny światowej – opowiada Bartłomiej Król.
Jak dodaje, prace w archiwum mogłyby przebiegać szybciej, ale przy obecnym zakresie materiałów i procesach dokumentacyjnych jest to nierealne. Mimo ogromnego nakładu prac, archiwum regularnie otrzymuje wsparcie gminy i powiatu, które traktują zbiory jako część lokalnej historii.
Sam Józef Odalanowski nie ukrywa satysfakcji z faktu przekazania pierwszej partii materiałów. – Jestem bardzo zadowolony. Materiałów jest jeszcze sporo, oddam je z wielką chęcią. Wiem, że PAF z Bartkiem Królem na czele zrobi z tego najlepszy pożytek. Na jego szczęście część negatywów jest opisana. Negatywy posiadają indeksy. Najnowsze zdjęcia od około 2007 roku są już na nośnikach elektronicznych. Dzięki temu archiwizacja będzie chociaż minimalnie prostsza – mówi Józef Odalanowski.
KK
