Radny Łukasz Korcz podzielił się z zebranymi spostrzeżeniami dotyczącymi inwentaryzacji mienia przekazanego stowarzyszeniu przez Zakład Gospodarki Komunalnej. Jak wskazał, dysponuje dziesięcioma protokołami zniszczenia sprzętu, które wzbudzają jego niepokój. Dokumenty te zostały sporządzone przez stowarzyszenie, jednak brakuje na nich podpisów czy pieczątek przedstawicieli ZGK, a na jednym z nich nie ma podpisu kogokolwiek. Radny porównał tę sytuację do hipotetycznego zniszczenia służbowego tabletu przez radnego, gdzie jednostronny protokół miałby zamykać sprawę braku mienia.
Z dokumentacji przedstawionej przez radnego wynika, że podczas inwentaryzacji przeprowadzonej pod koniec lutego 2024 roku wykazano jedynie 16 pozycji, podczas gdy dokument przekazania ruchomości opiewał na 63 przedmioty. Łukasz Korcz zaznaczył, że po publikacji tych danych w mediach społecznościowych spora część sprzętu nagle się odnalazła, jednak nadal istnieją braki, które stowarzyszenie próbuje tłumaczyć właśnie protokołami zniszczenia wynikającymi z eksploatacji.
Kolejnym punktem wystąpienia były wątpliwości dotyczące sposobu korzystania z nieruchomości na strzelnicy. Radny przytoczył informacje z mediów społecznościowych, z których wynika, że w miejscu tym odbywały się spotkania opłatkowe oraz polityczne dyskusje z udziałem działaczy Konfederacji i Ruchu Narodowego. Według zapisów umów, z którymi zapoznał się radny, korzystanie z obiektu powinno być ściśle związane z realizacją projektu obywatelskiego. Łukasz Korcz zapytał, na jakiej zasadzie odbywały się tam wspomniane spotkania i czy wystawiono za nie stosowne faktury.
- Chciałbym podkreślić, że Stowarzyszenie Narodowa Środa zaangażowało się w inicjatywy wprowadzające chaos w naszej społeczności, jak patrole obywatelskie czy propozycje uchwał antyimigracyjnych - mówił Łukasz Korcz. Radny przypomniał, że podobne uchwały w innych miastach, takich jak Zabrze czy Jawor, są teraz wycofywane ze względu na ryzyko utraty milionowych dofinansowań unijnych i rządowych. Zdaniem radnego, odrzucenie podobnego projektu w Środzie uchroniło gminę przed stratami finansowymi i wizerunkowymi.
Radny złożył oficjalny apel do burmistrza o przeprowadzenie szczegółowego audytu pierwszego projektu obywatelskiego. Podkreślił, że mimo trwania inicjatywy od 2016 roku, nie udało mu się uzyskać dokumentów dotyczących konkretnych działań projektowych, ich odbiorców czy ewaluacji.
Do postulatów radnego odniósł się burmistrz, który przyznał, że jeśli istnieją nieprawidłowości, sprawę należy wyjaśnić, a stosowne dokumenty zostaną skontrolowane. Burmistrz zauważył, że kontrolowanie tzw. projektów miękkich, polegających na działaniach społecznych, jest trudne, jeśli nie są one szczegółowo opisane. Zadeklarował jednocześnie, że w przyszłości gmina będzie stawiać na projekty twarde, czyli konkretne inwestycje, które są namacalne i łatwiejsze do rozliczenia.
Odnosząc się do kwestii światopoglądowych i petycji, burmistrz zaznaczył, że należy tworzyć przepisy zgodne z prawem, by nie narażać gminy na utratę funduszy, oraz zachęcał do szukania porozumienia zamiast pogłębiania podziałów.
(kóz)
