Do mety jubileuszowego TCS 50 Amsterdam Marathonu dobiegło 23.320 zawodników. Wygrał Kenijczyk Geoffrey Toroitich Kipchumba z nowym rekordem trasy wynoszącym 2:03:30.W klasyfikacji kobiet najlepsza okazała się Aynalem Desta z Etiopii, która linię mety przecięła z czasem 2:17:37.
Średzkim akcentem był udział w zawodach biegacza średzkiej Polonii Roberta Rataja. Zaledwie tydzień temu biegł maraton w Poznaniu, a krótko przed tym królewski dystans zaliczył w Warszawie i Buenos Aires. Intensywność jego startów jest godna podziwu. Oto wrażenia R. Rataja z Amsterdamu: „Dzień maratonu był pięknie pomarańczowy, choć myślałem, że będzie inaczej. Jeszcze dwa dni przed startem ból w kolanie uniemożliwił mi pójście do pracy. Ciężko było nawet wstać z łóżka. Ile się nasłuchałem, by odpuścić ten bieg. Ale ja wiem, że nigdy nie można poddawać się bez walki. I wygrałem. Było fantastycznie. Tysiące kibiców, niesamowity doping na ulicach Amsterdamu. Przebiegliśmy między innymi przez bramy Rijksmuseum, gdzie przygrywała orkiestra dęta. Następnie opuściliśmy miasto, by kolejne kilometry pokonać wzdłuż rzeki Amstel, na której zorganizowano dla nas wspaniałe pokazy akrobatyczne na wodzie. Ostatnie kilometry wszyscy biegacze pokonali ulicami Amstardamu, gdzie czekały tysiące dopingujących kibiców. To były niezapomniane chwile i cudowne zawody”.
(si)
