Fotografik pasjonat Andrzej Maciejewski po raz kolejny zaprezentował swoje barwne prace we dworze w Koszutach. Po raz kolejny zrobił wrażenie na oglądających ciekawym ujęciem tematu, techniką fotograficzną oraz malarskimi krajobrazami. Sam autor z chęcią opowiedział o swojej fascynacji światłem, które na jego fotografiach maluje niezwykłe, barwne opowieści. Mówił też o miejscach, które często fotografował, ale których już nie ma, bądź wyglądają teraz zupełnie inaczej.

Przypomnijmy, że Andrzej Maciejewski jest z zawodu prawnikiem, ale z zamiłowania fotografikiem. Swoją pierwszą wystawę otworzył w 1970 roku, a później brał udział w około 100 zbiorowych i indywidualnych wystawach. Jego cykle wystawowe to m.in. „Kąpiel słoneczna”, „Ciszę słyszę” (2012), „Głosy z oddali” czy „Słuchając Albana Berga”.

Artysta prowadzi w Poznaniu Salon Sztuki „Kreatura”, gdzie odbywają się cyklicznie wystawy malarstwa, grafiki czy fotografiki, jak również wieczory poezji. Podczas wernisaży często odbywają się też ciekawe recitale muzyczne.

(so)