Andrzej Gogulski, regionalista, autor „Dziejów Powiatu i Ziemi Średzkiej”

Podczas pracy nad trzecim tomem „Dziejów Powiatu i Ziemi Średzkiej”, musiałem dokonać surowej selekcji, aby z ogromu spływających informacji wyłuskać to, co najistotniejsze dla charakterystyki powiatu średzkiego, unikając przy tym konfabulacji i opierając się wyłącznie na faktach

Bardzo ważnym elementem publikacji są rozbudowane przypisy, które często zawierają biogramy wpływowych osób oraz szczegółowe dokumenty tekstowe i zdjęcia, dopełniające obrazu tamtych dni. Zachęcam czytelników, aby czytali przypisy, bo choć niektóre są jednozdaniowe, to część znacznie poszerza kontekst. 

 

Niezwykle cennym źródłem, które wzbogaciło archiwalne dokumenty, były osobiste wspomnienia mieszkańców Środy i okolic. Spędziłem wiele godzin na rozmowach m.in. z Bożeną Wieczorek, śp. Marią Mielcarzewicz czy emerytowaną nauczycielką Eugenią Wojtczak. Te żywe relacje pozwoliły mi odkryć historie, których nie sposób znaleźć w oficjalnych opracowaniach. 

 

Książka to z jednej strony tematy bolesne, jak działalność konfidentów w czasie wojny czy podpisywanie niemieckiej listy narodowościowej (DVL). Opisałem te historie bez podawania nazwisk, skupiając się na samym mechanizmie problemu. Książka ukazuje też rażącą niesprawiedliwość, gdy bezpośredni sprawcy wojennych zbrodni unikali kary, dożywając spokojnie końca swoich dni.

Książka demaskuje również mit samorządności w pierwszych latach powojennych, co dobrze jest zestawić z prawdziwą samorządnością po roku 1989. Opisuję, jak w marcu 1945 roku radni miejscy byli wyznaczani w drodze partyjnych porozumień, a ich skład musiał zatwierdzić radziecki komendant wojenny. Dopiero rok 1990 przyniósł radykalną zmianę i powrót do prawdziwej podmiotowości mieszkańców, którzy sami zaczęli decydować o tym, kto zdobędzie mandat radnego. 

 

Całość obrazu dopełniają anegdotyczne, choć trudne historie o powojennych brakach cukru, reglamentacji węgla i handlu ze stacjonującymi tu żołnierzami radzieckimi, co tworzy wielowymiarową i poruszającą opowieść o naszej tożsamości.

 

Oczywiście zachęcam do lektury.