miłośnik motoryzacji i historii
Urodził się w 1998 roku, od zawsze związany ze Środą. Tutaj kończył szkołę podstawową i gimnazjum. Jedynie technikum kończył w Poznaniu, tam też zdobył tytuł technika mechatronika. Od najmłodszych lat interesuje się historią, od kilku lat zbiera różne przedmioty sprzed lat. – Zbieram antyki, książki, w ostatnim czasie rowery – wymienia. W swojej kolekcji ma m.in. maszynę do pisania sprzed 1917 roku i, co ciekawe, nadal sprawną. Posiada również dwie – blisko stuletnie maszyny do szycia. Kolekcja jest znacznie większa i niezwykle ciekawa. W ubiegłym roku zaciekawiła go historia naszego regionu, wówczas rozpoczął pracę przy wirtualnej mapie powiatu średzkiego, gdzie umieszcza punkty, historycznie ważne dla naszego regionu. Mapa ma już ponad 3 tys. punktów. Zainteresowanych zapraszamy na naszego Facebooka – gdzie ją publikujemy. 
W pewnym momencie Damian Korcz pokochał motoryzację. Wszystko zaczęło się od fiata 126p. – W rodzinie od wielu lat był „maluch”, miał go wuja, później rodzice. Kilka lat stał bezużytecznie pod blokiem. W 2016 roku pojechałem na targi Retro Motor Show, tam zobaczyłem niemal identycznego fiata 126p. Pojawiła się myśl i zaczęło się działanie. Sporo w niego zainwestowałem, zwłaszcza w blacharkę i malowanie. Po remoncie samochód zaczął jeździć, mam go po dzień dzisiejszy – mówi Damian Korcz. Po czasie pojawiła się myśl o zakupie historycznego roweru. Jak wspomina, jego celem było ubogacenie bagażnika dachowego na wyremontowanym „maluchu”, właśnie o rower. – Dostałem od rodziny rower Wigry 3, tego dnia od kolegi dostałem też Jubilata 2. To miały być ozdoby. Tym pierwszym pojechałem na kolejkę wąskotorową, gdzie jeden z kolegów działający w towarzystwie „bana” zaproponował mi zakup kolejnego roweru. Zdecydowałem się na zakup, z czasem zacząłem czytać o kolejnych, a decyzja była szybka – chcę posiadać wszystkie – mówi Damian Korcz. Do tej pory uzbierał 57 rowerów. – Miał być jeden rower, który miał być ozdobą, a do dzisiaj żaden nie jechał na bagażniku.
W przyszłości planuje stworzyć murowany garaż, specjalnie przystosowany do zgromadzonych rowerów, ze specjalnymi regałami. Jak przyznaje, zakup rowerów wcale nie należy do najłatwiejszych, bo nie każdy chce taki pojazd przekazać, czy nawet sprzedać. Długo wymienia swoje najciekawsze egzemplarze, wśród prawdziwych perełek są niewątpliwie tzw. duety, czyli tandemy, na których można przewieźć jednocześnie dwie osoby. 
- Takich rowerów zbyt dużo nie ma, to ich ogromna wartość. Te rowery, stare samochody to w dużej mierze nasza myśl techniczna i nasza produkcja. To trochę wartość patriotyczna. Obecny Romet nie ma już nic wspólnego z tym, co pamiętamy z poprzednich lat. To tylko firma pod tą samą nazwą –dowiadujemy się. Oprócz tego Damian Korcz posiada również modele polskich pociągów – zarówno pojazdów elektrycznych, jak i parowozów. W miniaturowej kolekcji jest też sporo wagonów. W planach ma stworzenie dużej makiety.