Dramaturgii dodaje fakt, że nasi rodacy w obliczu realnego zagrożenia życia czują się pozostawieni sami sobie. W świecie pełnym technologii i systemów takich jak Odyseusz, ostatecznie to zwykły człowiek musi walczyć o bilet powrotny i nadzieję na bezpieczne lądowanie w Berlinie czy Poznaniu. Warto w tym miejscu dodać, że na całym świecie, również na wschodzie Azji, także tysiące Polaków mają problem z powrotem do domów. 

Ten sam lęk o przyszłość i poczucie osamotnienia, choć w innej skali, wybrzmiewa w naszej rozmowie z rodzicami z Klęki. Plany likwidacji tamtejszej szkoły to nie tylko sucha kalkulacja budżetowa, o czym przekonują Malwina Szczepańska i Marta Trzeciak. To – jak twierdzą - uderzenie w fundament lokalnej społeczności. 

 

Rodzice pytają: co z psychiką dzieci, które ze zgranej, bezpiecznej grupy mają trafić do anonimowego systemu zmianowego w Nowym Mieście? Walka o szkołę w Klęce to walka o prawo do decydowania o własnym otoczeniu i o to, by „dobro dziecka” przestało być jedynie wyświechtanym frazesem w dokumentach audytorów.

 

Na drugim biegunie aktywności, choć z równie wielką pasją, znajduje się nasz Uniwersytet Trzeciego Wieku. Nowa prezes, Joanna Waszak, pokazuje, że jesień życia w Środzie to nie czas na wycofanie, ale na budowanie nowych relacji. Choć stowarzyszenie boryka się z problemami lokalowymi – będąc „kątnikiem” w szkolnych murach – to energia seniorów jest godna podziwu. Jubileusz piętnastolecia UTW to dowód na to, że nasza lokalna tożsamość opiera się na ludziach, którzy chcą być aktywni bez względu na wiek.

 

Zbigniew Król

zbigniew.krol@gazetasredzka.pl