Konrad Łuczak to rodowity średzianin, urodzony w 2007 roku w Środzie. Od 12 lat jest ministrantem w parafii kolegiackiej pw. Wniebowzięcia NMP, a od roku pełni tam funkcję ceremoniarza. Jak podkreśla, to właśnie w liturgii i muzyce odnalazł dwie najważniejsze ścieżki swojego życia. – Swoje życie oddaję Bogu i muzyce. Bez tych dwóch rzeczy nie miałoby ono sensu – mówi Konrad Łuczak.

 

Swoją edukację rozpoczął w Szkole Podstawowej nr 3 im. Ignacego Łukasiewicza w Środzie, gdzie brał czynny udział w życiu szkoły. Chętnie angażował się w kółko muzyczne, z którym odnosił sukcesy na przeglądach piosenki i pieśni patriotycznych. Po podstawówce wybrał Liceum Ogólnokształcące im. Powstańców Wielkopolskich w Środzie. Dziś jest w klasie humanistycznej i przygotowuje się do matury z historii, wiedzy o społeczeństwie i języka polskiego. W szkole pełni także rolę technika – odpowiada za przygotowanie dźwięku podczas szkolnych wydarzeń. – To daje mi doświadczenie i ogromną satysfakcję, że mogę wspierać życie kulturalne szkoły – dodaje. Jego droga ministrancka rozpoczęła się w 2013 roku, podczas pierwszej komunii świętej. Był Wielki Czwartek, Triduum Paschalne, a Konrad od razu został włączony do wspólnoty ministranckiej. – Ogromne wsparcie dał mi tata, który był szafarzem. Dzięki niemu czułem się pewniej wśród ministrantów i wiedziałem, że to moje miejsce – wspomina. Z czasem rozwijał się w tej posłudze, aż w końcu został ceremoniarzem. To wiązało się z ukończeniem specjalnego kursu w Poznańskim Arcybiskupim Seminarium Duchownym i zdaniem egzaminu. – Ceremoniarz musi myśleć o wszystkim, a w szczególności, co wydarzy się za chwilę. Czuwa nad całym przebiegiem liturgii i przygotowuje zarówno kościół, jak i członków służby liturgicznej – tłumaczy.

 

Choć obowiązki w kościele wymagają odpowiedzialności i dyscypliny, Konrad podkreśla, że bycie ministrantem to nie tylko modlitwa i służba. – To wspólnota! Spędzamy czas na zbiórkach, gramy w piłkę, w ping-ponga, spotykamy się na ministranckich nockach, zamawiamy pizzę czy gramy w FIFĘ. Chcemy pokazać, że kościół nie jest nudny, że liturgia ma w sobie piękno – zaznacza. Konrad wiąże przyszłość z muzyką i mediami. Rozważa pracę jako realizator dźwięku – przy produkcji muzyki lub w trasach koncertowych. – Chciałbym być odpowiedzialny za nagłośnienie, pracować jako Front of House. To moje marzenie – przyznaje. Drugim kierunkiem, który bierze pod uwagę, są studia na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM. – Po nich chciałbym spróbować swoich sił jako prezenter radiowy lub telewizyjny – mówi. Poza szkołą i służbą liturgiczną Konrad działa we Wspólnocie Drogi Neokatechumenalnej w parafii św. Józefa. W wolnych chwilach gra w koszykówkę i piłkę nożną, reprezentując drużynę Orła Słupia Wielka w rozgrywkach Średzkiej Ligi LZS. – Jestem zwyczajnym licealistą, który uczy się, przygotowuje do matury i spełnia swoje pasje. Cieszę się, że mogę się nimi dzielić – dodaje Konrad.