Książkodzielnia była inicjatywą Polonii Środa i od początku miała służyć wymianie książek – każdy mógł oddać przeczytane już tytuły i zabrać inne. Pomysł cieszył się zainteresowaniem mieszkańców, zwłaszcza że w tym samym miejscu działa również Jadłodzielnia. Przez pierwsze miesiące punkt funkcjonował zgodnie z założeniami.

 

Z czasem zaczęły pojawiać się problemy. Najpoważniejszym z nich były sytuacje, w których książki znikały niemal natychmiast po ich dostarczeniu – w dużych ilościach i bez jakiejkolwiek wymiany. Książki były prawdopodobnie wywożone na makulaturę. W efekcie Książkodzielnia przestała pełnić swoją funkcję, mimo że zainteresowanie ze strony mieszkańców wciąż było duże.

 

Drugim poważnym problemem było nieodpowiednie użytkowanie punktu. W Książkodzielni regularnie przebywały osoby w kryzysie bezdomności, dochodziło do spożywania alkoholu i palenia papierosów. W ostatnich tygodniach konieczna była nawet interwencja pogotowia wobec jednej z osób. Niejednokrotnie robiono tam bałagan.

 

– Wkrótce będziemy szukali rozwiązań dla tej sytuacji, lecz prawdopodobnie będzie konieczność wprowadzenia kilkugodzinnych dyżurów, aby podczas wizyty w Książkodzielni ktoś miał nadzór nad tym, co tam się dzieje – mówi Rafał Ratajczak z Polonii Środa. Jak podkreśla, celem jest przywrócenie Książkodzielni, ale w sposób, który uniemożliwi nadużycia i pozwoli na spokojne korzystanie z tego miejsca.

 

Od kilku dni na szybie kiosku wisi kartka z informacją o zamknięciu punktu do odwołania.

 

KK