Dwa tygodnie temu Piotr Nowak z zespołem wystąpił na scenie Centrum Kultury Teatr w Grudziądzu w koncercie „Niedokończona trasa”, poświęconym Felicjanowi Andrzejczakowi.

 

Charakterystyczny głos zmarłego rok temu wokalisty poruszał serca, a jego piosenki zna cała Polska. Od 20 lat Andrzejczak współpracował z zespołem, który powstał w 2005 r. z inicjatywy grupy przyjaciół, a którego frontmanem jest lider i klawiszowiec Piotr Nowak, jednocześnie „ziomal” Andrzejczaka, bo obaj pochodzą z Pięczkowa. Przez lata muzycy zmieniali się i dojrzewali, koncertując oraz nagrywając wspólnie z Felicjanem Andrzejczakiem. Po śmierci artysty, która bardzo ich dotknęła, formacja postanowiła nieść dalej jego głos i energię – przypominając publiczności nie tylko ponadczasowe utwory, ale też ducha wspólnoty, jaki tworzył na scenie. Podczas sobotniego koncertu „Niedokończona trasa Felicjana Andrzejczaka” muzyk z Małoszek oraz towarzyszący mu zespół przypomnieli utwory mistrza, takie jak „Jolka, Jolka pamiętasz”, „Noc Komety”, „V bieg” czy „Peron łez”. Koncert stał się więc hołdem dla legendarnego muzyka, a sam Piotr Nowak podkreśla niezwykłą atmosferę sobotniego koncertu. – Fani Felicjana zaśpiewali z nami wszystko – od początku do końca koncertu. Wszystkie utwory. Słowo w słowo. Tekst w tekst. To było niesamowite – wspomina poruszony artysta z Małoszek. Jak stwierdził, słuchacze są spragnieni właśnie takiego repertuaru, dlatego może warto pomyśleć nie tylko o pojedynczych koncertach, ale o całym projekcie muzycznym z piosenkami Andrzejczaka.

 

Przy okazji Piotr Nowak wspomina ostatnie tygodnie życia legendarnego muzyka. – Miesiąc przed jego śmiercią graliśmy niesamowity, wielki koncert w Sopocie. Tydzień przed śmiercią wystąpiliśmy z Felicjanem w Opolu, gdzie lata temu debiutował, a potem jeszcze w Rzepinie, gdzie jako młody chłopak chodził do szkoły. Tam już było widać, że źle się czuje. Teraz widzę, że to było takie jego pożegnanie z publicznością i z miejscami, które były dla niego ważne – wyznaje Piotr Nowak. Niewykluczone więc, że „Niedokończona trasa” zabrzmi również w innych częściach Polski, niosąc pamięć legendarnego artysty rodem z Pięczkowa.

 

(so)