Niski poziom wody w Jeziorze Średzkim doskonale widać gołym okiem. Na tamie pozostał wyraźny ślad po wiosennym, znacznie wyższym stanie. Z kolei na miejskim kąpielisku pływające dotąd pomosty częściowo osiadły na poszerzonej plaży. Sytuacja martwi zarówno władze miejskie, służby ratownicze, jak i wędkarzy oraz osoby wypoczywające nad wodą.
Znaczny ubytek wody w upalne dni oznacza jej szybsze nagrzewanie się, drastyczny spadek natlenienia, a w konsekwencji ogromne ryzyko zakwitu sinic i groźnej przyduchy, która w przeszłości doprowadziła już do masowego śnięcia ryb.
Na razie sinic nie było. Ale przykład sprzed roku pokazuje, że właśnie w drugiej połowie sierpnia z dnia na dzień sytuacja pogorszyła się i jezioro trzeba było zamknąć. Sinice znów zakwitły.
Prawie półtora metra mniej
Z oficjalnych odczytów poziomu piętrzenia na zbiorniku Środa wynika, że od początku roku zachodzą drastyczne zmiany. Pod koniec stycznia bieżącego roku lustro wody znajdowało się na poziomie 86,01 m nad poziomem morza. W kolejnych tygodniach wartość ta stopniowo rosła, osiągając swoje maksimum 9 marca, kiedy to zanotowano wynik 86,26 m nad poziomem morza. Od tego momentu rozpoczęły się regularne spadki. W połowie kwietnia woda obniżyła się do poziomu 86,13 m nad poziomem morza, a z końcem maja spadła poniżej 86 m, osiągając 85,92 m nad poziomem morza.
Szczególnie szybki ubytek zaobserwowano w miesiącach letnich. Jeszcze 5 czerwca wodomierz wskazywał 85,88 m nad poziomem morza, natomiast trzydziestego dnia tego samego miesiąca było to już zaledwie 85,22 m nad poziomem morza. Tendencja spadkowa utrzymała się również w lipcu. Zgodnie z ostatnimi zaprezentowanymi badaniami, z 29 lipca, poziom wody w średzkim jeziorze wyniósł jedynie 84,79 m nad poziomem morza. Zestawienie tych danych jasno pokazuje, że od marcowego maksimum zbiornik stracił dokładnie 1,47 m słupa wody. Przedstawiciele Wód Polskich tłumaczą, że taki stan rzeczy nie jest efektem żadnych celowych zrzutów.
Jeszcze zgodnie z pozwoleniem
- Zgodnie z udzielonym pozwoleniem wodnoprawnym wody rzeki Moskawy retencjonowane są w zbiorniku Środa pomiędzy poziomem 84,50 a 86,10 m nad poziomem morza – informowała nas już wcześniej Małgorzata Siepa, rzecznik prasowy poznańskiego oddziału Wód Polskich. -Wiosną zbiornik napełniany jest do poziomu maksymalnego, a w okresie wegetacyjnym poziom ten obniża się głównie na skutek zwiększonego parowania, a także poborów wód do nawadniania upraw rolnych.
Instytucja zapewnia, że z powodu niedoboru opadów atmosferycznych odpływ ze zbiornika został zminimalizowany do wartości koniecznej dla zachowania przepływu nienaruszalnego w korycie Moskawy. Z kolei monitorowanie jakości wód i poziomu tlenu pozostaje poza kompetencjami Wód Polskich.
Mieszkańców niepokoi również brak zapowiadanych przed laty wielomilionowych inwestycji, które miały uchronić jezioro przed kolejnymi katastrofami. Zamiast obiecanych pięciu milionów złotych na odbudowę zdolności retencyjnej, na zbiorniku prowadzone są jedynie bieżące prace utrzymaniowe.
- W tym roku zostały przeprowadzone prace naprawcze wewnątrz czaszy zbiornika na zaporze czołowej i niecce wypadowej, które obejmowały między innymi uzupełnienie dylatacji na skarpie odwodnej oraz prace kontrolne dna przy spustach – przekazała nam Małgorzata Siepa.
(k)
