Przeszłość naszego miasta to nie tylko suche daty, ale przede wszystkim ludzie. W tym numerze wracamy do losów Janiny Korzeniewskiej, młodej harcerki, która zginęła 4 września 1939 roku w niemieckim nalocie bombowym niedaleko średzkiego dworca. To postać mało znana w naszym mieście, więc może tablica na dworcu przywróci pamięć o niej.

 

Siostrzenica Janiny Korzeniewskiej, Anna Michalak, dzieli się z nami przejmującymi wspomnieniami o dziewczynie, która straciła życie, ofiarnie pełniąc służbę sanitariuszki. Ta heroiczna historia ma jednak bardzo bolesny, współczesny finał. Z powodu braku opłat cmentarnych grób harcerki został zlikwidowany, a w jego miejscu pochowano kogoś innego. Choć IPN zapowiedział starania o przywrócenie grobu, może się to okazać niemożliwe.

O tym, że pamięć i wspólnota to wartości ponadczasowe, przypomniały nam uczestniczki niezwykłego wydarzenia kulturalnego. Na miejskim targowisku odbył się spektakl pod hasłem „Baby czytają Dziady”. Przestrzeń targowa zyskała zupełnie nowe oblicze, a połączenie literatury i tradycyjnej słowiańskiej muzyki w wykonaniu gościnnego zespołu zachwyciło zgromadzoną publiczność. To dowód na to, że potrafimy twórczo i mądrze łączyć nie tylko pokolenia, ale także środowiska.

 

Nasza odpowiedzialność za otoczenie to również wymierna troska o najsłabszych. Zakład Gospodarki Komunalnej przygotowuje się do przetargu na budowę nowego schroniska dla zwierząt przy ulicy Łąkowej. W nowoczesnym azylu ma znaleźć się bezpieczne miejsce dla dziewięćdziesięciu psów, wszystko w standardach wymaganych przez nową ustawę. – Jeszcze w tym roku na placu budowy miałaby zostać wylana niezbędna płyta fundamentowa – mówi dyrektor ZGK Waldemar Owczarzak.

Inwestycja jest kosztowna, bo pochłonie zapewne około 5 mln zł, dlatego zostanie podzielona na etapy.

 

Zbigniew Król

redaktor naczelny

zbigniew.krol@gazetasredzka.pl