Kadry do gry w Piotrusia Pana są inspirowane Środą i jej charakterystycznymi miejscami. Specjalnie zaprojektowane karty zostały wydrukowane i wkrótce trafią do dystrybucji. Będzie można je kupić m.in. w Galerii Miejskiej na Starym Rynku. Zestaw składa się w sumie z trzynastu kart, z których każda przedstawia inny rozpoznawalny punkt miasta. Wśród nich znalazły się m.in. parafia NSJ, pomnik gen. Dąbrowskiego, kolej wąskotorowa, kolegiata, ratusz, wieża ciśnień, liceum czy też średzki kataryniarz. Każda karta ma przypisany numer i tworzy spójny zestaw.

 

  • Pomysł na karty zrodził się z prywatnej potrzeby. Mam trójkę dzieci i często gram z nimi w karty, ale brakowało mi bardziej ambitnej, a jednocześnie prostej gry, która byłaby skierowana nie tylko do dzieci, ale także do dorosłych i jednocześnie nawiązywała do lokalnej przestrzeni. Poszukiwałem w internecie propozycji, ale nie przyniosły rezultatów, dlatego postanowiłem stworzyć coś własnego. Środa posiada wystarczająco dużo charakterystycznych obiektów, aby zbudować wokół nich ciekawą i rozpoznawalną talię – mówi Paweł Bałuch, średzki kataryniarz, inicjator stworzenia kart ze Środą.

Do realizacji projektu zaprosił Michała Dudka ze średzkiej firmy Partygrafia, zajmującej się produkcją gadżetów reklamowych oraz grafiką. Gmina Środa zaakceptowała pomysł oraz warunki, dzięki czemu możliwe było zamówienie i produkcja kilkuset kompletów kart.

 

Paweł Bałuch uważa, że być może w przyszłości karty powinny być wykorzystane do organizowania wspólnych, miejskich rozgrywek lub wydarzeń plenerowych – szczególnie w cieplejszych miesiącach, podczas imprez lokalnych, festynów czy spotkań z udziałem dzieci i młodzieży.

 

Gra w Piotrusia Pana polega na jak najszybszym pozbyciu się wszystkich kart, tak aby nie zostać z kartą Piotrusia. Na początku gracze odkładają ze swoich rąk wszystkie pary kart. Następnie kolejno losują po jednej karcie od sąsiada i jeśli utworzy się para, odrzucają ją. W grze cały czas krąży jedna karta bez pary – Piotruś. Osoba, która zostanie z nią na końcu przegrywa.

 

KK