Starosta Ernest Iwańczuk wcześniej tłumaczył, że powiat nie chce obniżać cen działek wystawionych na sprzedaż. Władze powiatowe uznały, że lepiej poczekać na kupca, który zapłaci oczekiwaną kwotę, niż sprzedawać grunty za wszelką cenę. Taka strategia pociągnęła jednak za sobą konieczność zaciągnięcia potężnej pożyczki.

 

Uchwała o zaciągnięciu pożyczki została podjęta stosunkiem głosów 13:1 (przeciw był radny Dariusz Szymczak). Zgodnie z przyjętą treścią, 23 mln zł ma zostać przeznaczone na finansowanie planowanego deficytu budżetu oraz na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań (kredytów, pożyczek i obligacji). Spłata nowego zobowiązania ma nastąpić w latach 2026-2035, a źródłem spłaty będą dochody własne powiatu.

 

Podczas sesji radny Szymczak mówił, że jest wstrząśnięty skalą pożyczki. Członek zarządu Jarosław Krzeminski przedstawił aktualny stan zadłużenia. Na koniec 2024 roku wynosiło ono 49,7 mln zł. Miało spaść do 43,59 mln zł, ale do tej kwoty należy doliczyć nowo zaciągane 23 mln zł. Przychody budżetu powiatu mocno rosną. O ile w 2018 roku wynosiły 61,6 mln zł, to na koniec 2024 roku było to już 148,5 mln zł.

 

Starosta Iwańczuk zwrócił uwagę, że po ewentualnej sprzedaży gruntów w przyszłości, uzyskane środki niekoniecznie muszą trafić na wcześniejszą spłatę pożyczki. Zamiast tego mogłyby zostać przeznaczone na konieczne inwestycje, a pożyczka byłaby spłacana zgodnie z harmonogramem umowy.