Zgłoszenie o pożarze kamienicy i ogniu na parterze wpłynęło przed godz. 18:00. Po przybyciu strażaków na miejsce zdarzenia okazało się, że pali się weranda i drewniana klatka schodowa prowadząca do mieszkań znajdujących się na pierwszym i drugim piętrze budynku wielorodzinnego. Na drugim piętrze w mieszkaniu znajdował się mężczyzna z odciętą drogą ewakuacji. Pozostali mieszkańcy (dziesięć osób, w tym czworo dzieci) ewakuowali się na zewnątrz przed przybyciem strażaków.

Strażacy odłączyli prąd i gaz w budynku. Podano jeden prąd wody w natarciu na palącą się drewnianą klatkę schodową, a drugi prąd wody w natarciu podano na drewnianą werandę, składowane rzeczy pod schodami werandy oraz styropianowe ocieplenie budynku. Od strony podwórza podjęto próbę ewakuacji mężczyzny z drugiego pietra przy pomocy drabiny przystawnej. Próba okazała się jednak nieskuteczna, a mężczyzna został ewakuowany z budynku przy pomocy podnośnika hydraulicznego przez okno od strony ulicy. Strażacy odłączyli też akumulatory w pojeździe, który został poddany oddziaływaniu wysokiej temperatury i przeparkowany przez mieszkańców przed przyjazdem strażaków.

Po lokalizacji pożaru przystąpiono do prac rozbiórkowych w celu dogaszenia ukrytych zarzewi ognia. Po ugaszeniu pożaru przystąpiono do przewietrzania mieszkań. Obiekt został sprawdzony kamerą termowizyjną - dalszego zagrożenia nie stwierdzono. Do ratowników zgłosiła się jedna z ewakuowanych osób, która skarżyła się na trudności z oddychaniem i duszności. Strażacy udzielili jej pierwszej pomocy, a następnie przekazali ją przybyłemu na miejsce zdarzenia zespołowi ratownictwa medycznego.

Pracownicy pogotowia gazowego sprawdzili i potwierdzili zamknięcie dopływu gazu ziemnego do budynku. Na miejsce zdarzenia przybył przedstawiciel Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który po oględzinach budynku zalecił rozbiórkę komina i podjął decyzję o wyłączeniu budynku z użytkowania. Na miejscu zdarzenia obecny był również przedstawiciel Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego. Lokatorzy budynku - sześć osób - uzyskali schronienie w gminnym lokalu zastępczym. Pozostałe osoby udały się do swoich rodzin.

W sumie z ogniem walczyło aż dziewięć zastępów straży pożarnej. Byli to strażacy z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej ze Środy oraz z Ochotniczych Straży Pożarnych z Brodowa, Koszut, Mącznik i Środy. W sumie pożar gasiło 34 strażaków oraz siedem pojazdów gaśniczych, w tym trzy ciężkie, oraz drabina mechaniczna.

krzem