Dwunastoletni Adam i Jagoda oraz siedmioletnia Lenka to kuzynostwo ze Środy, które postanowiło spędzić wakacje u babci w Bieganowie. Zamiast siedzieć przed ekranami smartfonów czy tabletów, dzieci odkryły zupełnie nowy, fascynujący świat. Życie na wsi okazało się dla nich znacznie ciekawsze niż gry i wirtualna rzeczywistość. Każdą wolną chwilę młodzi Średzianie spędzają na okolicznych polach i łąkach, gdzie nieustannie czegoś szukają, z uwagą obserwują przyrodę i dokonują własnych odkryć.
Podczas jednej z takich wypraw natrafili na coś, co wprawiło ich w ogromne zdumienie. W gęstej trawie wypatrzyli owada, który swoim ubarwieniem zupełnie nie pasował do otoczenia. Był to pasikonik, ale zamiast typowej zielonej barwy, dającej idealny kamuflaż wśród roślinności, miał jaskraworóżowy kolor. Dzieci natychmiast pochwaliły się swoim niesamowitym znaleziskiem, a wyjątkowy owad wzbudził spore zainteresowanie.
Jak się okazuje, różowy pasikonik to w naturze prawdziwa rzadkość. Nietypowe ubarwienie jest wynikiem mutacji genetycznej zwanej erytryzmem. Polega ona na nadmiernej produkcji czerwonego pigmentu przy jednoczesnym braku ciemnych barwników. Wśród owadów to zjawisko występuje niezmiernie rzadko, a szacuje się, że taka mutacja trafia się raz na kilkaset przypadków.
Co więcej, różowym pasikonikom znacznie trudniej jest przetrwać w naturalnym środowisku. Z powodu swojego jaskrawego koloru pozbawione są naturalnego kamuflażu i stają się doskonale widoczne dla drapieżników, głównie ptaków. To sprawia, że niezwykle rzadko dożywają dorosłości, a zaobserwowanie żywego, w pełni ukształtowanego osobnika na łące jest ogromnym łutem szczęścia.
Odkrycie młodych Średzian udowadnia, że bezpośredni kontakt z naturą potrafi dostarczyć wrażeń, z którymi nie może równać się żadna rozrywka przed ekranem telefonu. Letnie dni w Bieganowie z pewnością na długo pozostaną w pamięci Adama, Jagody i Lenki, a znaleziony przez nich różowy owad dobitnie pokazuje, że przyroda potrafi zachwycać i zaskakiwać na każdym kroku.
(kóz)
