Strażacy z całego kraju wspięli się na szczyt w pełnym umundurowaniu strażackim. - Wysokość, zmęczenie, pot i ciężar pełnego umundurowania – wszystko to schodzi na drugi plan, gdy wchodzimy dla kogoś, kto potrzebuje pomocy - relacjonują druhowie. - Szliśmy razem, z determinacją i wiarą, że nasz wysiłek może pomóc choć trochę w walce, którą Kazik toczy na co dzień. Każdy krok w górę był symbolem wsparcia i solidarności.
Kazik Sromek ma 3 lata i cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne'a. To śmiertelna choroba, która stopniowo odbiera siłę mięśni. Ratunkiem jest terapia genowa w USA, której koszt to kilkanaście milionów złotych. Tata chłopca, Dominik, sam jest od lat strażakiem OSP.
Zbiórka na leczenie trwa na portalu Siepomaga. Do tej pory zebrano ponad 8,9 miliona złotych, co stanowi 55,9 procent celu. Do końca zbiórki pozostało jednak tylko kilkanaście dni – kończy się ona 20 listopada.
(k)
