Pomysł budowy strzelnicy wyszedł od Kontuszowego Bractwa Kurkowego Ziemi Średzkiej, ale lokalizację wskazał burmistrz Piotr Mieloch. Wybór padł na niszczejące budynki gospodarcze przy ulicy Harcerskiej, należące do Fundacji Zakłady Kórnickie.
Obiekt, składający się z dawnej stajni oraz tak zwanej klasztorówki, gdzie niegdyś mieszkały siostry zakonne, od lat popada w ruinę. Ze względu na zabytkowy charakter miejsca, wszelkie prace muszą być uzgadniane z konserwatorem zabytków. Wstępną koncepcję przygotował już Włodzimierz Szaroleta, który również jest bratem kurkowym, a koszt koncepcji i wizualizacji pokryła Fundacja Zakłady Kórnickie, będąca właścicielem terenu.
Plan jest ambitny i zakłada stworzenie w pełni zadaszonego, nowoczesnego obiektu o długości 100 metrów, co wyróżni średzką strzelnicę na tle innych, zazwyczaj 50-metrowych obiektów. Mechanizm finansowania inwestycji opiera się na współpracy kilku podmiotów. W budżecie powiatu zabezpieczono środki na projekt, który ma zostać zlecony po konkursie w formie zapytania ofertowego. Docelowo powiat chce przejąć teren od fundacji na drodze wywłaszczenia.
Projekt ma być gotowy w połowie 2026 roku. W tym czasie ma także zostać przeprowadzona procedura pozyskania przez powiat gruntu przy ul. Harcerskiej. Starosta Ernest Iwańczuk liczy, że wtedy powiat będzie mógł wystąpić do Ministerstwa Obrony Narodowej o dofinansowanie inwestycji. Z MON na takie projekty maksymalnie można otrzymać 4,5 miliona złotych. Jeśli wszystko poszłoby dobrze, inwestycja mogłaby ruszyć za rok.
Na razie trudno oszacować koszt inwestycji, która będzie się składać z budowy nowego obiektu oraz remontu dwóch istniejących budynków. Tomasz Pawlicki, kanclerz Kontuszowego Bractwa Strzeleckiego i prezes Stowarzyszenia Rodzin Powstańców Wielkopolskich mówi, że ostateczna kwota będzie zależeć od przyjętych rozwiązań budowlanych.
- Obiekt ma służyć nie tylko pasjonatom strzelectwa, ale przede wszystkim celom szkoleniowym. Zainteresowanie korzystaniem ze strzelnicy wyraziły już policja, Wojska Obrony Terytorialnej oraz szkoły prowadzące klasy mundurowe. Ale oczywiście strzelnica byłaby otwarta dla mieszkańców – mówi Tomasz Pawlicki.
Jak dokładnie będzie wyglądać nowy obiekt dowiemy się za kilka miesięcy, kiedy gotowy będzie projekt. Wiemy, że poza krytą strzelnicą, musi tam się znaleźć magazyn broni, sale dydaktyczne, zaplecze sanitarne, a także winda i możliwe że również małe muzeum broni.
Kto będzie w przyszłości administratorem tego powiatowego obiektu? Tomasz Pawlicki nie ukrywa, że powinien to rozstrzygnąć konkurs.
(kóz)
