Filmowiec, inicjator Grupy Wena
Ma 17 lat, we wrześniu rozpocznie naukę w 4 klasie liceum w Zespole Szkół Akademickich w Środzie. Jest pasjonatem filmowania i fotografii. Jak przyznaje swoją pasję do tworzenia obrazu wideo odkrył 3 lata temu podczas obozu, gdy jednym z zadań było właśnie tworzenie filmu. To wtedy stwierdził, że spróbuje zaangażować się nieco bardziej w tworzenie obrazu ruchomego. Swój pierwszy aparat pożyczył od bratowej. Po niedługim czasie szkoła poprosiła go o wykonanie filmu promocyjnego, co było jednocześnie jego pierwszym filmowym zleceniem w życiu. Materiał promuje szkołę do dzisiaj.
- Jak udał się film promocyjny to stwierdziłem, że czemu nie założyć koła filmowego w szkole? Wszystko poszło super, jednak przyszła pandemia i tyle było z naszych spotkań. Stwierdziliśmy, że to jednak nie jest powód, aby przestać działać – wspomina Szymon Stachowski. I to właśnie wtedy powstała Grupa Wena, która jak przyznaje nasz rozmówca – miała jednoczyć ludzi, którzy chcą działać. Od początku było nastawienie na realizację większych projektów. Tak też się stało. Powstał pierwszy film pt. „Florysta”, później były kolejne produkcje, a w październiku 2021 roku w średzkim kinie wyświetlono „Moralność Pani Dulskiej”. To właśnie Szymon Stachowski dowodził planem filmowym oraz kamerą. Aktualnie trwa montaż kolejnego krótkometrażowego filmu, a już teraz rysują się plany na kolejną większą, tym razem pełnometrażową produkcję. Plany są odważne, jednak Szymon Stachowski mówi wprost: Dzisiaj bardzo ciężko znaleźć ludzi, którym się po prostu chce i chcieliby zaangażować się w jakiś projekt bezinteresownie.
Nasz dzisiejszy gość dowodzi Weną od samego początku. Organizuje wiele rzeczy zupełnie od podstaw, samemu lub wraz ze swoim zespołem. Jak mówi nasz rozmówca: Wszystkiego, czego umiem nauczyłem się w praktyce, nie czekałem aż ktoś mi powie jak coś zrobić. Jeżeli popełnię jakiś błąd, trudno, będzie to kolejne doświadczenie i będę wiedział co poprawić następnym razem. Za tym wszystkim stoi ambicja i chęć ciągłego rozwoju. Przy ostatniej produkcji używał profesjonalnego sprzętu o łącznej wartości około 100 tys. zł. Poza sprzętem, który posiada, niezbędne narzędzia wypożycza – bo to najtańsze i najlepsze rozwiązanie na tym etapie rozwoju. Zapytany o przyszłość mówi, że jego marzeniem jest praca w studiu filmowym, na planie dużych filmów fabularnych. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla Szymona Stachowskiego zdają się być studia operatorskie lub reżyserskie. Swoją dalszą przyszłość widzi przede wszystkim na planie filmowym, który pokochał. Jak mówi Środa to jego miasto i zawsze służy pomocą tym, którzy się do niego zwrócą z prośbą o nagranie czy wsparcie, jednak przyszłość widzi raczej poza miastem.
W ostatnich tygodniach wraz ze swoim przyjacielem założył firmę, gdzie tworzy m.in. grafiki, strony internetowe, ale również klipy filmowe. To dla niego możliwość zdobywania kolejnych doświadczeń, których posiada już dosyć sporo jak na swój młody wiek.
KK
