Najbliższa rodzina spotkała się z tej okazji w restauracji Tosca w Środzie. Były wszystkie cztery córki wraz z rodzinami, w tym siedmioro wnucząt i dziewięcioro prawnucząt. Było wspólne świętowanie, wspomnienia i życzenia długich lat życia. 

 

Stefania i Marian Jóskowiakowie pochodzą z tej samej miejscowości, z Jaszkowa w gminie Zaniemyśl. Jest między nimi rok różnicy, pan Marian ma 88 lat, żona 87. Znają się od najmłodszych lat, chodzili do tej samej szkoły. 

Związek małżeński zawarli 10 maja 1959 roku. Pogoda była wtedy słoneczna i wietrzna. Ślub odbył się w kościele w Śnieciskach. On miał 23 lata, ona 22. 

 

Wcześniej, przez pięć lat, byli narzeczonymi, a pan Marian w tym czasie odbył jeszcze służbę wojskową. - Kręciło się wokół mnie dużo dziewczyn, ale moja przyszła żona była stanowczo najlepsza. Wybór był oczywistością - mówi pan Marian. - Zawsze był bardzo opiekuńczy, to było dla mnie ważne - mówi pani Stefania. 

 

Pani Stefania pracowała w służbie zdrowia, a pan Marian był kierowcą i operatorem maszyn rolniczych. Córki państwa Jóskowiaków mówią zgodnie, że ich mama zawsze piekła najlepsze ciasto. Dla małżeństwa zawsze ważne były rośliny, kwiaty, a pan Marian zawsze bardzo lubił jeździć na grzyby i spacerować po lesie. 

 

Oboje jednak podkreślają, że zawsze najważniejsza była dla nich rodzina. 

 

(k)