Od początku spotkanie przypominało partię szachów. Oba zespoły dbały o to, żeby przede wszystkim zabezpieczyć dostęp do swojej bramki, a sytuacji do strzelenia gola było jak na lekarstwo. Poloniści groźni byli szczególnie po szybkich akcjach, przeprowadzonych bokiem boiska, gdzie prym wiódł Damian Kołtański. Jednak piłka po jego dośrodkowaniach nie docierała do partnerów wbiegających w „szesnastkę” rywali. Elana średzką defensywę próbowała sforsować po stałych fragmentach gry, ale za każdym razem górą był Miłosz Garstkiewicz. Ostatecznie w pierwszej połowie kibice nie zobaczyli bramek, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Po zmianie stron od samego początku dominowali poloniści. W 51. minucie, po dalekim wyrzucie z autu Patryka Mikity, piłka spadła pod nogi Damiana Kołtańskiego, a ten - bez większych problemów - płaskim strzałem po ziemi umieścił ją w bramce rywali. Strzelony gol dodał wiary podopiecznym Macieja Rozmarynowskiego.

W 55. minucie Mikita wpadł z piłką w pole karne i zdecydował się na strzał. Piłka po jego uderzeniu wpadła pod nogi Jakuba Wilczyńskiego, który bez większych problemów umieścił ją w bramce rywali pięknym strzałem pod poprzeczkę. Prowadzenie 2:0 dało polonistom większy spokój na boisku.

Tymczasem rozpędzona Polonia nie zamierzała zwalniać. W 63. minucie Michał Walczak zagrał piłkę w pole karne, tam przepuścił ją Szymon Sarbinowski a nadbiegający Marcel Misztal bez większych problemów umieścił w bramce. W końcówce spotkania gracze Elany próbowali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, ale dobrze grający zespół Polonii nie dał się zaskoczyć. Ostatecznie Polonia pokonała Elanę Toruń na jej terenie i zainkasowała komplet punktów.

krzem

Elena Toruń - Polonia Środa 0:3 (0:0)

Polonia: Garstkiewicz, Budych, Walczak, De Amo, Skrobosiński, Misztal (69. Stangel), Ciapa, Kołtański (86. Żmudź), Sarbinowski (81. Iwiński), Wilczyński (69. Bartkowiak), Mikita (86. Doba)

Bramki: Damian Kołtański (51.), Jakub Wilczyński (55.) i Marcel Misztal (63.)