Wiktoria Drzewiecka pochodzi ze Starkówca Piątkowskiego. Ma młodszego o pięć lat brata i bardzo wspierających rodziców. Mówiąc o rodzinie, podkreśla ogromną pomoc ze strony najbliższych w zakresie jej rozwoju muzycznego, mimo że oni sami z muzyką nie mieli wcześniej wiele wspólnego. Wiktoria mogła zawsze liczyć na podwózki do Studium Muzyki Kościelnej w Gnieźnie, gdzie z uwagi na jej niepełnoletność towarzyszyła jej mama. Wiktoria dorastała w Starkówcu i tam kończyła szkołę podstawową. Później była uczennicą Zespołu Szkół Rolniczych w Środzie, na kierunku technik lotniskowych służb operacyjnych z przysposobieniem wojskowym. Przyznaje, że przez pewien czas bardzo poważnie myślała o służbie w wojsku, jednak dzisiaj jej droga zawodowa potoczyła się w zupełnie innym kierunku. Jest studentką drugiego roku studiów licencjackich na Akademii Muzycznej w Poznaniu, w Instytucie Edukacji Artystycznej w zakresie sztuki muzycznej, na specjalności edukacja muzyczna.

 

– To kierunek pedagogiczny, przygotowujący do pracy w szkołach, ale jednocześnie bardzo intensywny muzycznie. W tym samym instytucie realizowana jest również specjalność muzyka kościelna, z którą jestem szczególnie związana i zamierzam iść w tym kierunku dalej – mówi Wiktoria. Na studiach realizuje wiele zajęć praktycznych: od dyrygowania i gry na fortepianie, po emisję głosu. Regularnie koncertuje. Studia są niezwykle wymagające, ale przy tym bardzo inspirujące. Muzyka towarzyszy jej od zawsze. Jedne z pierwszych wspomnień to chwile spędzone z dziadkiem, który grał na keyboardzie, a Wiktoria śpiewała obok niego. Później zaczęła uczyć się gry na keyboardzie, a następnie na organach. Już w szkole podstawowej brała udział w konkursach i śpiewała podczas różnych uroczystości.

 

Dzisiaj jest organistką w Nietrzanowie i często powtarza, że to nie tylko praca, ale styl życia. – Wiąże się to oczywiście z pewnymi wyrzeczeniami. Weekendy spędzam głównie w kościele, prowadzę scholę, co wymaga dużego zaangażowania. Ale jednocześnie daje mi to ogromną radość i poczucie sensu. Jestem bardzo wdzięczna za tę drogę, bo wiem, że gdyby nie poprzedni proboszcz parafii, ks. Waldemar Jaśkowiak, moje życie mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej – być może dziś byłabym w wojsku, a nie na Akademii Muzycznej – uśmiecha się Wiktoria. O trudach tej pracy niech świadczy fakt, że na każdą niedzielną mszę św. musi wstawać już przed godziną 7:00 i to co tydzień, niezmiennie od 2020 r.

 

Myśląc o muzycznej przyszłości, nadal widzi siebie jako organistkę. Chciałaby rozwijać umiejętności w nauczaniu podstaw muzyki. Już teraz prowadzi zajęcia z gry na pianinie, a w przyszłości marzy o własnej przestrzeni do nauki i pracy z innymi. Chciałaby rozwijać swoją scholę i stopniowo ją powiększać, aby stworzyć większy chór. Zaprasza wszystkich chcących tworzyć zespół w Nietrzanowie – zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Od niedawna współpracuje z Dawidem Polowczykiem, który jest na co dzień organistą w kościele pw. św. Józefa w Środzie. Wspólnie tworzą duet podczas uroczystości kościelnych.

 

– Dawid gra na organach, ja śpiewam, ale często wykonujemy też utwory wspólnie, co daje jeszcze pełniejsze i bardziej poruszające brzmienie. Staramy się, aby muzyka nie była tylko dodatkiem, ale czymś, co naprawdę pomaga przeżyć te ważne chwile – czy to podczas ślubu, pogrzebu, czy jubileuszu. Każdą uroczystość traktujemy bardzo indywidualnie, dobierając repertuar i dbając o każdy szczegół – mówi Wiktoria. Ich profil można znaleźć na Facebooku pod nazwą „Muzyka podczas uroczystości kościelnych”. Dla Wiktorii śpiew to przede wszystkim pasja, która daje ogromną radość. Z wielką satysfakcją przekazuje ją innym, którzy wspólnie z nią doskonalą swoje umiejętności. W wolnych chwilach, których nie ma zbyt wiele, gra na pianinie lub śpiewa. Lubi ciszę, odpoczynek i spacery. Czasem próbuje się po prostu wyspać, bo wśród licznych obowiązków jest to dla niej bardzo ważne.