Wyrok nie jest prawomocny. Nie wiemy jeszcze, czy sprawca zbrodni, który przyznał się do zarzucanego mu czynu na początku postępowania, a potem, tydzień temu w sądzie, zdecyduje się na apelację. Przyglądając się temu, co działo się w czasie jedynej rozprawy, wydaje się wątpliwe, aby podjął taką próbę. Mężczyzna przez zdecydowaną większość procesu demonstrował, że jest mu wszystko jedno.
Tymczasem chyba po raz pierwszy w naszym powiecie doszło do sytuacji, w której na polecenie prokuratora okręgowego odbywa się ponowne przeliczenie głosów z drugiej tury wyborów prezydenckich. Sprawa dotyczy dwóch obwodowych komisji wyborczych – w Babinie i Brodowie.
Niezależnie od rezultatu, który poznamy po weryfikacji, już teraz rodzą się fundamentalne pytania. Co z tego wszystkiego wyniknie dla zaufania do instytucji? I co ważniejsze: jak usprawnić system pracy komisji i liczenia głosów, który okazuje się tak obciążony ryzykiem błędu? Czy system liczenia głosów nie powinien być wsparty nowocześniejszymi, bardziej transparentnymi narzędziami, które minimalizowałyby ryzyko ludzkiej pomyłki?
Na kwaterze powstańców wielkopolskich na naszym cmentarzu pojawią się kody QR. To projekt realizowany przez Stowarzyszenie Rodzin Powstańców Wielkopolskich, który łączy przeszłość z przyszłością. Już niedługo każdy, kto odwiedzi groby bohaterów, będzie mógł za pomocą smartfona odczytać kod i natychmiast uzyskać dostęp do informacji o powstańcu, jego życiu i zasługach. To cyfrowy pomost rzucony między pokoleniami.
Dzięki tej inicjatywie groby przestają być tylko kamiennymi płytami z nazwiskiem. Stają się interaktywną lekcją historii, dostępną tu i teraz, w miejscu spoczynku tych, którym zawdzięczamy wolność. To dowód na to, że pamięć historyczna nie musi być zamknięta w podręcznikach. Można ją ożywić, uczynić osobistą i fascynującą dla młodego pokolenia.
Zbigniew Król
