Flota przed tym meczem zajmowała piąte miejsce, co było jasnym sygnałem, że podopiecznych Macieja Rozmarynowskiego czeka ciężka przeprawa. Mecz od początku toczony był w konwencji radosnego futbolu, a obie ekipy odważnie postawiły na atak. Już w 5. minucie piłka po uderzeniu z boku pola karnego przez Marcela Misztala najpierw trafiła w Szymona Dobę, a po dobitce wpadła obok bezradnego bramkarza Floty i Średzianie wyszli na prowadzenie. Prowadzeniem nie nacieszyli się jednak zbyt długo. Minutę później błąd tego, który dał prowadzenie Polonii wykorzystali „Wyspiarze”, a Hubert Turski bez większych kłopotów doprowadził do wyrównania.

Polonia odpowiedziała pięć minut później. Patryk Mikita pressingiem zmusił do błędu bramkarza Floty, który podał piłkę wprost do Jakuba Szczypka, a ten pewnym uderzeniem niemalże z połowy boiska umieścił ją w bramce.

W 18. minucie, po podaniu Misztala, świetnym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Damian Kołtański i było 3:1. Na to trafienie goście odpowiedzieli dwie minuty później. Po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym, z bliska piłkę do średzkiej bramki skierował ponownie Turski.

Poloniści szybko jednak podwyższyli prowadzenie. W 26. minucie, po dośrodkowaniu Szymona Sarbinowskiego, piłkę do bramki rywali strzałem głową skierował Doba. Dwubramkowe prowadzenie gracze Polonii dowieźli do końca pierwszej części spotkania.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Polonia nadal była stroną przeważającą i groźnie atakowała. W 56. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, piłkę w polu karnym przedłużył Mikita, a całą akcję celnym strzałem zamknął Wojciech Słowiński.

Na kolejne trafienie polonistów przyszło poczekać do 79. minuty. Wtedy to piłkę w pole karne zagrał Gracjan Hyl, całość głową zgrał Jakub Wilczyński, a piłkę z bliska do bramki rywali wpakował Jonatan de Amo. Tuż przed końcem spotkania jeszcze jedną okazję na podwyższenie wyniku miał Doba, ale tym razem górą był bramkarz Floty. Ostatecznie Polonia wysoko pokonała Flotę i zapisała na swoim koncie kolejny komplet punktów.

krzem

Polonia Środa - Flota Świnoujście 6:2 (4:2)

Polonia: Frąckowiak, Słowiński, Pieńczak, De Amo (82. Kledecki), Budych (71. Hyl), Szczypek (71. Ciapa), Misztal, Sarbinowski (71. Żmudź), Kołtański, Mikita (71. Wilczyński), Doba

Bramki dla Polonii: Marcel Misztal (5.), Jakub Szczypek (11.), Damian Kołtański (18.), Szymon Doba (26.), Wojciech Słowiński (56.) i Jonatan De Amo (79.)

 


Remis w meczu na szczycie

I LIGA KOBIET. W zaległym meczu 12. kolejki I ligi piłkarki Polonii podejmowały wicelidera ligowej tabeli Ślęzę Wrocław. W kontekście walki o czołowe ligowe lokaty było to spotkanie dla polonistek niezwykle ważne

Od początku mecz był bardzo otwarty, a oba zespoły odważnie atakowały bramkę rywalek. W 10. minucie, po błędzie defensywy Ślęzy, piłkę do bramki wpakowała Daria Nowak i polonistki objęły prowadzenie. Utrata gola podrażniła rywalki, które ruszyły do zdecydowanych ataków. Wielokrotnie było groźnie pod średzką bramką i gdyby nie świetne interwencje Emilii Krajewskiej to rywalki dopięłyby swego. W końcówce pierwszej połowy ponownie do głosu zaczęły dochodzić podopieczne Adriana Cioch, ale strzały Laury Nowickiej czy Nowak padały łupek Bianki Raduj. Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Polonii.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Cały czas rywalki groźnie atakowały, a polonistki nie mogły dłużej utrzymać się przy piłce. Na szczęście średzkie ekipa miała w swojej bramce Emilię Krajewską, która wyprawiała niesamowite rzeczy zatrzymując strzały zawodniczek Ślęzy. Gdy wydawało się, że średzki zespół "dowiezie" to jednobramkowe prowadzenie do końca meczu, w doliczonym czasie gry Magdalena Piosna z najbliższej odległości pokonała bramkarkę Polonii, doprowadzając do remisu. W ostatnich sekundach polonistki za sprawą Nowak mogły ponownie wyjść na prowadzenie, ale polonistka mając piłkę meczową strzeliła wprost w bramkarkę. Ostatecznie mecz zakończył się remisem i podziałem punktów, który o niczym nie przesądza.

krzem

Polonia Środa - Ślęza Wrocław 1:1 (1:0)

Polonia: Krajewska, Ratajczak, Kujawa, Hyża, Paduch (80. Sktuhanava), Nowicka (63. Wielińska), Nowak, Pawlak (46. Majda), Dobroń (46. Nogalska), Rogaciova (80. Ścisłowska), Pietroń

Bramka dla Polonii - Daria Nowak (10.)

 


Sześć bramek i pewna wygrana

V LIGA. W kolejnym meczu ligowym, tym razem wyjątkowo rozgrywanym w czwartek, piłkarze rezerw Polonii podejmowali Lidera Swarzędz

Od początku spotkania piłkarze Polonii II kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych. To średzka ekipa częściej była przy piłce i konstruowała kolejne groźne akcje. Po jednej z nich, w 15. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, całą akcję celnym strzałem głową zakończył Jakub Kledecki i Polonia wyszła na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą poloniści mogli powiększyć swój dorobek bramkowy, ale strzały Mikołaja Kowalskiego, Wiktora Motyla, czy Pawła Ratajczaka padały łupem bramkarza Lidera. Pierwsza część spotkania zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Średzian.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Cały czas przewaga leżała po stronie średzkiego zespołu. Już w 47. minucie Mikołaj Kowalski wpadł w pole karne i celnym strzałem podwyższył prowadzenie.

W 63. minucie Paweł Ratajczak wpadł w pole karne rywali i został sfaulowany. Sędzia podyktował rzut karny dla Środy. Sam poszkodowany pewnym strzałem podwyższył prowadzenie średzkiego zespołu. Na odpowiedź rywali nie trzeba było długo czekać. Pięć minut później rywale przeprowadzili szybki atak lewą stroną boiska i po strzale pod poprzeczkę zmniejszyli stratę.

W 84. minucie, w zamieszaniu pod bramką rywali, najczujniej zachował się Mikołaj Szymański i poloniści podwyższyli prowadzenie. Kolejne dwie minuty to kolejne świetne okazje Polonii i kolejne dwie bramki Szymańskiego!

Ostatecznie Polonia wysoko pokonała Lidera Swarzędz i zainkasowała komplet ligowych punktów.

krzem