Czy w Środzie potrzebujemy roweru miejskiego? Myślę, że pytanie jest otwarte i warte dyskusji. Patrząc na statystyki sąsiedniego Śremu widać, że rower miejski z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Z drugiej strony, Poznań z roweru miejskiego zrezygnował. Tak że warto sprawdzić, dlaczego tak się stało

Oczywiście jestem zdecydowanym zwolennikiem rozwijania transportu bezemisyjnego. Rower właśnie taki jest, poza tym daje niezależność, jest tani i w dodatku sprzyja naszemu zdrowiu, bo wymusza ruch, którego mamy coraz mniej. Podstawą rozwoju transportu rowerowego jest jednak przede wszystkim infrastruktura, a zatem dobra sieć ścieżek rowerowych. Jarosław Frach, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, propagator roweru miejskiego, powiedział ostatnio na sesji rady, że średzką infrastrukturę ocenia na mocną czwórkę. Ja akurat nie mam tak dobrego zdania na ten temat i uważam, że do zwykłej czwórki mamy jeszcze bardzo długą drogę. 

Na temat roweru miejskiego warto jednak dyskutować, bo być może to ciekawe rozwiązanie, choć wolałbym najpierw poznać całość propozycji, z kosztami i rozkładem stacji, chciałbym też, aby o zdanie zapytać średzian w formie konsultacji. Nie chodzi oczywiście o 120 tys. zł, które na przyszły rok w budżecie zapisano pod nazwą „rower miejski”, ale o koszty, które ta forma będzie generować co roku. Być może jednak warto, bo przyniesie to ważny dla miasta efekt.

Takim efektem, wartością dodaną miała być komunikacja miejska i Strefa Płatnego Parkowania w centrum miasta. Wielu średzian miało nadzieję, że pomogą one chociażby w częściowym wyprowadzeniu ruchu samochodów z centrum miasta. Tak się jednak nie stało, a strefa, w której większą trudnością jest uregulowanie opłaty w parkomacie niż wydanie naprawdę śmiesznie niskiej kwoty, powoli się zapycha. 

Podobnie chciałbym dyskusji na temat średzkiej starówki, a może i konsultacji z niezależnymi ekspertami, aby poznać ich zdanie na temat przyszłości tej części miasta i możliwości, jakie mamy, aby starówkę ożywić, ocalić dla miejskiego życia. Nie chcę, aby cała dysputa kręciła się wokół przywrócenia ruchu samochodowego na Starym Rynku. A dzisiaj, jak odnoszę wrażenie, wszystkie pomysły skupiają się właśnie wokół tego. Jako „Gazeta Średzka” zamierzamy zorganizować w najbliższym czasie dyskusję na temat przyszłości średzkiej starówki. Jeśli macie Państwo pomysły, kogo warto zaprosić na takie spotkanie, prosimy o sygnały. Szukamy ekspertów, pomysłodawców, ideowców i pragmatyków. 

To ostatni numer „Gazety Średzkiej” w tym roku. Spotkamy się dopiero 4 stycznia. Wszystkim Państwu, wszystkim naszym czytelnikom, życzę pięknych świąt Bożego Narodzenia i udanego nowego 2024 roku. Oczywiście z „Gazetą Średzką”. 

Zbigniew Król

zbigniew.krol@gazetasredzka.pl